czillen am grillen 2015 by wroclow

 

Niektóre myśli muszą dojrzeć niczym wytrawne wino, nabrać mocy urzędowej, wytworzyć łaskoczące organizm bąbelki radochy bo nie zawsze Beaujolais okaże się młodym, smacznym winem w dobrym guście a często może przybrać formę pospolitego jabola od którego zaboli głowa, w której wykluje się myśl: „Po co ja to zrobiłem?” Tak było i z naszym zlotem do którego najzwyczajniej w świecie musieliśmy dojrzeć i wybrać odpowiedni moment na to by nasz znak rozpoznawczy czyli czillowe spoty w centrum wielkomiejskiej, wrocławskiej dżungli przerodziły się w coś bardziej poważnego i formalnego, niemniej zachowującego specyfikę, klimat i ducha kiełbasianych spotów, które zapoczątkowaliśmy w kwietniu 2012 roku organizując swój pierwszy spot na terenie Centrum Kultury Agora. Poniżej prezentujemy filmik i fotki autorstwa Ebisu Studio obrazujący nasze pierwsze kroki na scenie dolnośląskiego tuningu.

 


112943

Narodziło się coś nowego. Z założenia WrocLOW miało być paczką znajomych, z którą można by było polatać od czasu do czasu na jakiś zlot. Całe przedsięwzięcie, ku naszemu początkowemu zdziwieniu w szybkim tempie zaczęło nabierać rozmiarów – torując sobie miejsce w świadomości początkowo dolnośląskich ale i z biegiem czasu tunerów z całego kraju. Tak powstał czokapik. Produkt, marka, świadomość tego, że we Wrocławiu również potrafią – coś z czego jesteśmy naprawdę dumni.
DSC_4158

Odkąd pomysł o organizacji zlotu zakiełkował w naszych głowach zaczęliśmy rozglądać się za obiektem, który w 100% spełni nasze oczekiwania i odda charakter przedsięwzięcia jakiego chcemy się podjąć. Zjeździliśmy wzdłuż i wszerz nie tylko Wrocław ale i znaczną część Dolnego Śląska w poszukiwaniu odpowiedniego miejsca. Okazało się, że niczym Żubr – czai się za ono rogiem a dokładnie na skrzyżowaniu ulicy Zwycięskiej z Aleją Karkonoską – czyli jak to się mówi – rzut beretem. Wrocławski Tor Wyścigów Konnych – bo o nim mowa- urzekł nas swoim ogromem, malowniczością a przede wszystkim potencjałem terenu. Istna WrocLOWfornia! Wstępne rozmowy z Zarządcami obiektu sprawiły, że już na niewiele mniej jak rok przed imprezą mieliśmy konkretną datę i wyznaczony plac pod pierwszą edycję Czillen am Grillen by WrocLOW. Od początku tego roku zagęściliśmy ruchy by, pomimo minimalizmu formy jaką chcieliśmy zachować przygotować się w miarę jak najlepiej. Zaczęły się pierwsze pertraktacje z wystawcami, partnerami, ekipami, które będą w stanie nam zaufać i zaprezentować się podczas pierwszej edycji Eventu by WL. Setki rozmów, telefonów, maili, spotkań i wyjazdów wykrystalizowało grupę ze współpracy, z którą jesteśmy niesamowicie zadowoleni. Pełen profesjonalizm i nauka jaką nabyliśmy poprzez współpracę była kamieniem węgielnym pod zbudowanie całej imprezy.

DSC_4071

_MG_9110-Edit-Edit

DSC_3773

DSC_3777

DSC_3818

DSC_3819

DSC_3822

DSC_3826

DSC_3832

DSC_3864

DSC_3961

DSC_4068

Praktycznie cały czerwiec i pierwsza połowa lipca to dla nas czas wyjęty z życiorysu. Kosztem życia prywatnego, zawodowego oddaliśmy się w całości by jak najlepiej przygotować się do naszego „pierwszego razu” by wbrew panującej opinii – nie był aż tak bolesny. Chwilowe odpoczynki w postaci weekendowych eskapad na OldschoolSuicide (notabene ogromne źródło inspiracji), Raceism do Opola czy Vag Event to tylko pozornie balowanie na zlotach a bardziej chłonięcie, podglądanie od kuchni i czerpanie z zasobów wiedzy bardziej doświadczonych kolegów ze sceny tuningowej. Ciągła nerwówka, dopinanie formalności, naprawianie „fuckupów”, które w ostatniej chwili pojawiały się niczym plaga upierdliwych zombiaków. Jak mawiają – „im dalej w las, tym bardziej przej….e” – czy jakoś tak… Ogromna dawka nabytego doświadczenia i wiedzy o sprawach, o których wcześniej nie mieliśmy bladego pojęcia a przyszło nam się mierzyć z czymś co początkowo wydawało się twierdzą nie do zdobycia.

DSC_3849

DSC_3962

DSC_3963

DSC_3964

DSC_3974

DSC_3979

DSC_3988

DSC_4059

DSC_4085

DSC_4087

_DSC0044

_DSC0004

_DSC0010

_DSC0019

_DSC0028

Czwartek – dwa dni przed magiczną datą 11.07.2015 – oznaczającą pierwszy dzień eventu to dzień ostrej harówki już na samym terenie TWK Partynice. Pierwsze porządki, rozmowy ze specjalistami od nagłośnienia obiektu (Bartek bardzo dziękujemy za pomoc i koordynację przez cały weekend – jesteś wielki!) Piątek to już petarda psychofizyczna. Nakręceni, podnieceni, podenerwowani uwijaliśmy się w szaleńczym tempie by przygotować się na sobotni przyjazd śmietanki tuningowej z Polski jak i zagranicy. Rozstawianie zestawów wypoczynkowych w postaci mebli z europalet przygotowanych przez Stolarnię Braci, zainstalowanie sceny czyli TIRa z naczepą, na której zawitała Polówka R23 Zibiego w towarzystwie sofy, stolika na bazie bloku V12 z BMW autorstwa Barana, zwożenie sprzętu nagłośnieniowego od Rafała vel Rufusa (Waiss), instalowanie wszelkiego sprzęciwa i obrandowanie terenu w nasze jak i sponsorów/partnerów flagi i banery i dopieszczenie terenu sprawiło, że z toru wyjechaliśmy grubo po północy by już w domach do godziny 3 nad ranem przygotowywać całą papierkologię potrzebną do wjazdówek jak i harmonogramu igrzysk. W sobotę już od godziny 7 rano zjawiliśmy się na Partynicach by rozłożyć leżaki na „plaży” jak i przed sceną. Rozpoczęło się wyczekiwanie na pierwszych gości, którzy zaczęli się zjeżdżać już przed godziną 10-tą czyli przed otwarciem bram dla uczestników zlotu. Brama pękła, teren zaczął zapełniać się wyselekcjonowanymi spośród około 1300zgłoszeń autami. Dziewczyny na bramie musiały pryskać się WD-40 by nie zatrzeć trybów podczas wpuszczania i wręczania pakietów wjazdowych (Izabela , Magda – High5!). Rozstawiły się foodtrucki od Bratwurstów, Byczego Burgera oraz MobiCafe, chwilę po nich rozstawił się nalewak z ciepłym wygazowanym… żart – zimniutkim, pysznym, złocistym, chmielowym trunkiem. Swąd pieczonego mięcha zaczął nieść się po terenie – co przy akompaniamencie lecących z głośników czarnych, oldschoolowych, amerykańskich rytmów puszczanych przez DJ’a Ząbka – oznajmiajmił, że Czillen am Grillen by WrocLOW –czas zacząć!

DSC_3866 DSC_3766

DSC_3867

DSC_3858

DSC_3859

DSC_3860

 

_DSC0357

_DSC0110

_DSC0128

_DSC0131

_DSC0296

_DSC0327

_DSC0339

Początek dość nerwowy w naszym wykonaniu. Stres ściskał gardło. Niemniej im impreza nabierała tempa im więcej uśmiechniętych znajomych i obcych ryjków mogliśmy dostrzec tym łatwiej zaczęliśmy operować werbalnym orężem, Cudowna, niczym na zawołanie pogoda, krajobraz a przede wszystkim ludzie – bo to oni tworzą cały klimat przy pięknym tle aut – dało nam motywacyjnego kopa w cztery litery. Ze sceny zaczął się sypać pozytywny śmietnik :) Dokładnie w samo południe, czyli w naszym wypadku o godzinie 12:37 dwóch „komboi” niczym Dżon Łejn wzięło w krzyżowy ogień pytań pierwszych uczestników zlotu. Oen i Pumba włączyli turbo magiel i w przyjemny dla ucha i ciekawy sposób przeprowadzali z poszczególnymi zlotowiczami wywiady dotyczące projektów jakimi zawitali na Czillen. Każdy z gości zapraszanych na czerwone sofy za miliony monet na wstępie dostawał pytanie „czy haratasz w gałę?” co w wolnym tłumaczeniu oznaczało tego dnia ni mniej ni więcej – „szanowny jegomościu czy skosztujesz odrobiny Sir Edward’sa z Colą?”. Oen dla przypomnienia – najpierw Łycha, później Cola ;)
Prezentacje – czyli główny punkt programu pierwszego dnia zlotu rozpoczęły się chwilkę przed godziną trzynastą i trwały niemal do samego końca. Luźna formuła, tradycyjne ale i nietypowe pytania, pokręceni prowadzący, Whisky spowodowały, że początkowo czający się z lęku przed publiką właściciele aut coraz chętniej zaczęli brać udział w wywiadach co ożywiło scenę i zbierało coraz większą rzeszę ludzi wylegujących się na leżakach i ławeczkach ustawionych naprzeciw naczepo-sceny. Po otwarciu bram również dla zwiedzających malowniczy teren TWK zaczął zapełniać się coraz to większą liczbą osób, które już na wejściu mogły zwiedzić stoiska wystawców. VW Centrum Wrocław zaprezentowało szereg salonowych nowinek i gadżetów z grupy VAG, wielkie stoisko ECU Project biło po oczach ogromem asortymentu jak i zakresem usług jaki na co dzień oferuje ta wrocławska firma z niemal dziesięcioletnim doświadczeniem w branży tuningu elektro-mechanicznego. Auto Na Blask – nasz stały partner niemal od początku istnienia forum zaszczycił nas swoją obecnością, wspierany przez Soft99 Polska wystawiając cały wachlarz bogatej oferty chemii samochodowej najlepszych producentów na rynku. Nie sposób nie wspomnieć również o stoisku dobreoleje.pl, na którym Oławska firma doradzała zainteresowanym w materii olejowej bo jak wiadomo – jak nie posmarujesz to nie pojedziesz. Stoisko Waiss przyciągało z daleka wizytówką firmy czyli obłędnym żółtym Fiatem 125p z camperem w tym samym kolorze. Zwiedzający mieli możliwość zaopatrzyć się również w rozmaite gadżety takie jak stickery, breloczki etc. w namiocie HotMot.pl a na bramie WrocLOW Girls oferowały zlotowy stuff w postaci t-shirtów i smyczy sygnowanych logo CAMG15.

IMG_9754

DSC_3780

DSC_3781

DSC_3786

DSC_3838

DSC_3855

DSC_3856

DSC_3892

DSC_3902

 

DSC_4159

DSC_4243

IMG_2005

IMG_9523

IMG_9530

IMG_9748

IMG_9750

 

_DSC0715

_DSC0309

_DSC0502

_DSC0514

_DSC0585

_DSC0677

_DSC0704

_DSC0712

Oprócz stoisk partnerów i wystawców zorganizowaliśmy kilka atrakcji odbiegających nieco od stricte tuningowych spraw. Znakomite show i próbkę Pokazów Rowerowych dał Michał Koziołek, którego ekwilibrystyczne występy wywoływały uśmiech, zachwyt i niedowierzanie wśród oglądających. Mega pozytywny człowiek z pasją nie tylko do rowerów czego świadkiem mogliśmy być podczas wywiadów na scenie kiedy to Michał opowiedział o swojej kolejnej pasji czyli projektowaniu aut. Na pewno nie jednemu obiło się o ucho, lub natknął się w Internetach na notkę o Nowej Warszawie – projekcie wspomnianego bikera z Wrocławia. Od wczesnych godzin porannych ogromnych rozmiarów tor budowała Dolnośląska Liga Rajdowa, która zorganizowała podczas naszego eventu Pierwszy Rajd Czillen am Grillen – czyli rajd samochodów Radio Control, który cieszył się ogromnym zainteresowaniem tak młodych jak i nieco starszych oglądających. Sam rajd składał się z kilku odcinków specjalnych, które rozmachem przypominały te prawdziwe wyścigi w skali 1:1. Niestety nie udało nam się przeprowadzić pokazów breakdance, ponieważ ekipa, która miała wystąpić na zlocie zachowała się niepoważnie i wycofała się w przededniu imprezy. Nie zakłóciło to jednak zbytnio planu pierwszego dnia gdyż ten mieliśmy napięty niczym gumka w majtkach. Mniej więcej o godzinie 14-tej rozpoczęliśmy Limbo Challenge czyli po swojsku – przejazd pod tyczką, która miała dać nam odpowiedź na pytanie – kto ma najniższe auto zlotu. Prym w tej konkurencji wiodły „japońce” więc nie jest zaskoczeniem, że dwa najniższe auta 117.5cm (Emi – CRX Del Sol) oraz 119cm (Skiper – Civic Eg3) to Hondy. Po konkurencji Limbo wróciliśmy na moment do wywiadów by płynnie przejść do Aircontest – czyli bitwy na poduchy! Nie było w niej skąpo odzianych licealistek w tumanach pierza sypiącego się z rozdartych jaśków ale było równie pasjonująco i wesoło. 8 aut stoczyło bój o miano najszybszego zestawu AirRide pierwszej edycji CAMG. Równych sobie nie miał Sebek, kuzyn Popka, którego cygański Mercedes w202 okazał się najszybciej spuszczającym z butli. Koniec bitwy powietrznej był równoznaczny z zakończeniem części otwartej dla zwiedzających. VW Centrum postanowiło na zakończenie pierwszego dnia zlotu uhonorować trzema zestawami upominków wybrane przez siebie auta. 3xGolf MK2 GTI – Żuro, Kokon i Miłek otrzymali wyróżnienia od największego w Polsce dealera marki VW a pozostała część zlotowiczów mogła w spokoju zacząć przygotowywać się do tego co nieuniknione czyli do wieczornej imprezy. Około godziny 20:30 po panelu dyskusyjnym o wszystkim i o niczym zakończyliśmy sobotę na Torze i wyruszyliśmy do domów/hoteli by odpowiednio przyg%tować się do wieczornego party (tak jakby przez cały dzień nikt nie trenował ;) – byli nawet tacy, którzy na pace swojego Caddy zrobili basen)

IMG_2036

IMG_2082

IMG_9416

IMG_9721

10275402_444978955682212_6594159235885112166_o

1403496_445892575590850_8469692472455743827_o

IMG_9772

DSC_3787

DSC_3794

DSC_3795

DSC_3799

DSC_3804

DSC_3806

DSC_3823

DSC_3906

DSC_3922

DSC_3924

DSC_3937

DSC_4250 IMG_2030

11666074_437886489724792_846602022710578288_n

IMG_2110

DSC_4006

DSC_4035

DSC_4036

DSC_4039

DSC_4146

_DSC0755

_DSC0106

_DSC0136

_DSC0148

_DSC0220

_DSC0253

_DSC0288

 

Po godzinie 23-ciej wesoła czeladź Czillenowców zawitała na Party Hard do klubu Eter mieszczącego się przy ul. Kazimierza Wielkiego. Wchodząc do lokalu mieliśmy wrażenie, że nadal jesteśmy na TWK. Na wynajętym przez nas piętrze klubu co chwilę napotykaliśmy znajome, spieczone słońcem mordki a kelnerki uwijały się niczym mrówki pośród całej armii ludzi w żółtych opaskach ze znakiem WrocLOW. Smaczku dodawały wyświetlane co jakiś czas na klubowych ekranach auta uczestników Czillen am Grillen. Parafrazując motto klubu „Eter nas kocha”. Prawdziwa inwazja i impreza na najwyższym poziomie przy house’owych rytmach i w otoczeniu całego tabunu pozytywnych ludzi została zauważona również przez właścicieli lokalu, którzy poinformowali nas, że ten dzień był najbardziej obfitym w liczbę bawiących się osób co potwierdza tylko kolejną prawdę prawdziwą i to z czego jesteśmy znani – jest WrocLOW – jest impreza ;) My osobiście balowaliśmy niemal do zamknięcia klubu, powracając do mieszkań jakoś przed godziną 6-tą by po chwili odpoczynku już od 7:30 przygotować teren Toru na niedzielne przyjęcie zlotowiczów na ceremonii wręczenia nagród.

 

eter3 eter4 eter5

eter1

eter2

DSC_4251

Niedziela zazwyczaj na każdym zlocie wygląda tak samo. W bani huczy, w gardle Sahara. Ale tym razem pojawiło się coś dodatkowego. Pomimo niewyobrażalnego zmęczenia (w ciągu 5 dni spaliśmy łącznie może z 6h) banan nie schodził nam z twarzy. Skoro świt przygotowaliśmy teren i powolutku oczekiwaliśmy na przybycie wszystkich „walczących” w Eterze jak i tych, którzy bal odpuścili. Typowa „Lazy Sunday”, budowanie napięcia (np. poprzez losowanie zestawów chemii kosmetycznej od Auto Na Blask) i przejście do podziękowań, rozdania wyróżnień i ceremonii zakończenia zlotu. Mieliśmy aż 25 wyróżnień od naszych partnerów, sponsorów i przyjaciół z innych ekip i gdybym miał wymieniać kto, co i od kogo to chyba pisałbym tą relację ze trzy dni. Ograniczę się więc do wymienienia TOP7 by WrocLOW:

DSC_4133

DSC_3943

DSC_3945

11698880_883280611751963_5968081767446590033_o

Emir – JettaGT – Vag Players

IMG_2099

_DSC0741
Bremi – Audi TT – Raceism

_MG_8775-Edit-2

DSC_4095
Dizaster – Honda Civic – Rock’N’Low

_DSC0523

_DSC0424
Splesher – Nissan 200sx – Raceism

_MG_8785-Edit

DSC_4030
Bastek – Focus ST

_MG_9020-Edit _DSC0663
Davix – Jetta A1

DSC_3889

_MG_8889-Edit-Edit-Edit

Michał – VW Phaeton

_DSC0383

Nagrodę w postaci naszego stolika V12 za najlepiej bawiącą się zarówno podczas zlotu jak i sobotniego afteru ekipe zgarnęła załoga R’N’L Crew! – Najgorsi, przez co najlepsi!

DSC_3771

Tym akcentem zakończyliśmy pierwszą edycję Czillen am Grillen, który ze zwykłych parkingowych spotów ewoluował w dwudniową czillpetardę. Dziękowaliśmy ze sceny, chcielibyśmy podziękować i tutaj:

Partnerom i sponsorom: Waiss, Auto Na Blask, ECU Project, Kameleon, Dobreoleje.pl, VW Centrum, HotMot.pl, Polerowanie-Felg.pl, Stolarnia Braci
Ekipom i mediom: Rock’N’Low, Old School Squad, Dropped Familia, Raceism, Twogetair, OldschoolSuicide, Rafał Niedźwiecki, Ola Legomina, Grzesiek Zieliński, Wax’Art., Grzesiek Świrski, properspektywa.com za film z eventu oraz Low-ET i klasyczny.com za patronat medialny.
Zarządowi i działowi marketingu Toru Wyścigów Konnych Wrocław Partynice,

Dolnośląskiej Lidze Rajdowej i Pokazom Rowerowym, DJowi Ząbkowi – za uatrakcyjnienie zlotu,
WrocLOWersom (Hof, Boss, Oen, Baran, Pumba, Kosa, Kawa, Kito, Synek, Pezet i wszyscy, którzy w mniejszym lub większym stopniu pomogli) którzy brali czynny udział w organizacji samego zlotu jak i osobom, które brały udział w kreowaniu samego zamysłu imprezy gdy wszystko było jeszcze w powijakach.

Rodzinom, drugim połówkom i przyjaciołom bez których pomocy, zaangażowania i stalowych nerwów by się to nie udało.

 

Nie pozostaje nam nic innego jak zbilansować cały zlot i pomimo mega pozytywnego odbioru imprezy, którego się nie spodziewaliśmy a który łechce nasze podniebienia pokazać, że te podniebienia są czarne jak u pit bulla, jak u Tomi Li Dżonsa w „Ściganym” i nie osiądziemy na laurach. Ogromny motywujący kop w tyłek i chęć stworzenia za rok czegoś Bigger, Longer & Uncut okraszonego naszym specyficznym WrocLOWerskim sosem BBQ. Ehhh… pożyczyłbym od kogoś dychę do piątku, żeby tylko móc cofnąć się do 11-12 lipca i przeżyć to jeszcze raz! Do zobaczenia za rok tuningowe świrusy! A na podkręcenie poczillenowej korby prezentujemy Wam oficjalny film stworzony przez załogę Properspektywa.com

Czillen am Grillen by WrocLOW 2015 from wrocLOW.pl on Vimeo.

Oficjalny film Czillen am Grillen by WrocLOW 2015

Autor: properspektywa.com
Muzyka: 20syl – Ongoing Thing feat. Oddisee

 

STAY TUNED!
Ekipa WrocLOW
GET LOW BRO

 

Tekst: Kamil Cegieł Cegiełka
Zdjęcia: Rafał Niedźwiecki, Wax’Art, Grzegorz Zieliński, Ola Legomina, Grzegorz Świrski
W artykule użyto materiałów będących własnością i autorstwem Ebisu Studio, Dolnośląskiej Ligi Rajdowej oraz Klub Eter.

IMG_9767

_DSC0067

_DSC0617

_DSC0724

_DSC0750

_MG_8738-Edit

_MG_8745-Edit-2

_MG_8805-Edit

_MG_8830-Edit

_MG_8921-Edit

_MG_8940-Edit-2-Edit

_MG_8996-Edit

_MG_8997-Edit

_MG_9008-Edit

_MG_9096-Edit

DSC_3779

DSC_4155

DSC_4161

DSC_4168

DSC_4175

DSC_4194

DSC_4201

DSC_4213

DSC_4252

IMG_1973

IMG_1984

IMG_2009

IMG_2075

IMG_2089

IMG_2093

IMG_2097

IMG_2125

IMG_2145

IMG_2189

IMG_9418

IMG_9453

IMG_9534

IMG_9615

IMG_9694

_DSC0557
PS – prywatnie chciałbym podziękować swoim rodzicom, bez których wsparcia i wyrozumiałości ten zlot by się nie odbył a stał się prezentem na 30-tą rocznicę ślubu :)