Na dzielni u Davixa (TOP7 CAMG)

 

Pierwszą w tym roku „Dzielnię” postanowiliśmy zrealizować wyjątkowo w nocnej scenerii, o porze gdy mało kto myślał o tym by wyprowadzać auto spod pierzyny. Jej gospodarzem jest Dawid vel Davix, właściciel złotej Jetty A1, którą wyróżniliśmy jedną z siedmiu statuetek dla najlepszych aut Czillen am Grillen 2015. Zapraszamy na nocną randkę z Jadwigą.

 

DSC_9434

Cegieł: – Na sam początek tradycyjnie opowiedz nam coś o sobie. Kim Ty w ogóle jesteś? Co Cię jara, czym zajmujesz się na co dzień?

Davix: – Nazywam się Dawid Paciorek i obecnie nie posiadam żadnej ksywy oprócz forumowego nicku, który pozostał jeszcze po czasach szkolnych kiedy każdy z nas miewał jednak jakieś „drugie imię” :D  Mieszkam na Opolszczyźnie, w małej zabitej dechami wioseczce niedaleko Grodkowa, a za mną już prawie 26 wiosen. Na co dzień, jak większość z nas muszę pracować, niestety jeszcze nie zarobiłem pierwszej bańki. Aktualnie prowadzę własny biznes w branży finansowo- ubezpieczeniowej. Po za tym w wolnym czasie… a nie, tego nie ma :D

DSC_9486

Cegieł: – Za każdym tuningowcem czai się historia. Skąd się wziąłeś na scenie? Motoryzacyjne początki to opisywana przez nas Jetta, czy może było coś wcześniej?

Davix: – Moja przygoda z motoryzacją zaczęła we wczesnych latach szczenięcych, ale była to raczej pasja związana z 2 kółkami. Jakieś Romety, WSK-i itp. Później pojawiły się fora, obserwowanie innych, wyjazdy na zloty i  w końcu upragnione „Prawko”! Pierwszy samochód nie miał praktycznie żadnych modyfikacji, przede wszystkim z racji skromnego budżetu. Pierwsze przygody z tuningiem zacząłem tak naprawdę po kupnie drugiego samochodu i poznaniu oraz namowach mojego kumpla Michała aka Bossu. Passata nie można było nazwać projektem, ale było tam sporo modyfikacji jednak był on ciągle tylko „daily car’em”. W końcu w pewnym momencie mego życia pojawiła się moja „Jadźka”. Miała to być okazja, projekt do dokończenia, niestety już po zakupie okazało się inaczej.  Tuningowa karuzela zaczęła się kręcić. Jetta została rozebrana do samej budy. Było to w 2013r  i praktycznie do samego sezonu 2015 składała się w garażowym zaciszu.

 

Cegieł: – Auto dorobiło się już własnej ksywy lub ciekawych historii czy jeszcze przyjdzie na to czas?

Davix: – Bardzo miłym zaskoczeniem było to, że jedyny zlot w zeszłym roku jaki odwiedziłem Jadźką (bo taką ma ksywę ta niesforna i mająca fochy, jak każda kobieta jędza) przyniósł wyróżnienie TOP7. Mowa oczywiście o Czillen am Grillen :)

 

DSC_9471

Cegieł: – Opisz z grubsza swoje auto

 

MARKA/MODEL:
VW Jetta A1 coupe LX ’81

SILNIK:
SWAP 1.8 16V ADL

MOC:
129 KM

DSC_9518

UKŁAD HAMULCOWY:
seria 239 mm przód
hamulce bebnowe o średnicy 180 mm tył

UKŁAD WYDECHOWY:
Wydech to kolektor custom 4-1, środkowy przelotowy i końcowy tłumik z kwasiaka od proCustom

NADWOZIE:
kolor: Polar Silver Metallic LA7V
– falt dach z renault Twingo
– zderzak przedni zrobiony na gładko
– Chromowane listwy boczne, kliny szyb, listwy zderzaków i progów
– Chromowany spryskiwacz szyby przedniej

WNĘTRZE:
– przednie fotele z seata ibizy GTI obszyte materiałem w krate + skóra na bokach- tylna oryginalna kanapa z zagłówkami obszyta na wzór przednich foteli.
– ciemne boczki z miejscem na głośniki i chrom paskiem – ori LX
– długie rączki drzwi
– czarne słoneczniki
– podsufitka materiałowa w kolorze czarnym – handmade
– mała kierownica sportowa
– gałka zmiany biegów VW motorsport
– miękka deska z dolnym schowkiem i maskownicami otworów wentylacyjnych

 

DSC_9444-2

DSC_9448

DSC_9454

KOŁA:
obecnie – BBS RC 17″ 041 I 042 7’5″ oraz 8’5″ z oponami nankang ns 2 165/40/17 oraz 185/35/17

AUDIO:
Radio VW gamma II

 

DSC_9446

Cegieł: – Można dostrzec, że auto starasz się utrzymać w klasycznym ordnungu bez udziwnień. Uważasz, że w obecnych czasach, gdy królują pakiety, skrzydła, zmiana barw i rozmaite racingowe ozdobniki to styl OEM+ nie dostaje czasem po dupie? A może właśnie to jest jego siłą, że oldschool zawsze jest cool?

Davix: – Nie ukrywam, że sam też jestem bliższy nieco „rejsingowym” klimatom i podoba mi się to, aczkolwiek myślę, że A1 nie jest tego typu projektem, tutaj nie można przekombinować, wszystko musi być zrobione ze smakiem i nieco klasycznym stylem. Trzeba zrobić jednak coś co wyróżni to auto z tłumu i co zapadnie w pamięć, u mnie chyba jest to wnętrze. Kiedyś jak kasa się będzie zgadzać to na pewno wleci jakieś inne MK1 właśnie w stylu retroracer’a :D A odpowiadając na pytanie, to chyba każdy styl modyfikowania aut ma swoich zwolenników i przeciwników. Ten kto lubi OEM+ pewnie będzie szedł w tą stronę, nie zauważyłem żeby którykolwiek ze stylów był jakoś wyjątkowo hejtowany jeśli projekt spełnia dane normy i nie jest przekombinowany czy zwieśniaczony.

 

Cegieł: – Apropos przykuwania uwagi – powiedz coś więcej o wnętrzu, o którym nadmieniłeś. Bardzo podoba mi się przełamanie czerni siedzeń tą szachownicą.

Davix: – Po części plan na wnętrze był jeszcze zanim cokolwiek w samochodzie zaczęło się dziać i myślę, że przez to co sobie kiedyś ułożyłem w głowie osiągnąłem zamierzony cel. Moje połączenie trafiło w 10-tkę do tego projektu. Odkąd tylko kupiłem Jettę wiedziałem, że na pewno zostanie oryginalna kanapa z modelu, bo profilowane zagłówki zawsze mi się widziały, wtedy zaczęły się też poszukiwania przednich foteli. Okazyjnie trafiło się wnętrze z Ibizy GTI 16V, co miało być tak naprawdę przejściowym rozwiązanem, ale po przemyśleniach i dyskusjach z Bossem obszyłem kanapę i fotele. Początkowo miał zostać oryginalny materiał z wersji LX, ale niestety ten materiał nie robił szału, wiec został zastąpiony oldschoolową biało czarną kratą. Zawsze lubiłem ciemne wnętrza z delikatnym kontrastem i tak też jest tutaj, praktycznie wszystko jest czarne, oprócz środków foteli i kanapy.

 

DSC_9449

DSC_9455

Cegieł: – Oprócz wnętrza, co możesz określić mianem największego rarytasu w aucie, z którego posiadania jesteś naprawdę dumny?

Davix: – Chyba największym rarytasem jest sama Jetta.  Szczerze mówiąc, nie mam jakiś mega smaczków w samochodzie, ale myślę, że samo to, iż większość rzeczy jest nowa i oryginalna czyni z nich nie lada gratkę. W miarę możliwości grono tych nowych rzeczy będzie się powiększać, rarytasów pewnie też przybędzie.

 

DSC_9458

DSC_9479

DSC_9480

Cegieł: – Mówią, że scena nie lubi ciszy. Więc rozwój projektu jest nieodłączną częścią jego życia. Mógłbyś przybliżyć plany, pomysły, marzenia związane z autem na najbliższą przyszłość?

Davix: – Co do planów, one zawsze są i ciągle pojawiają się nowe, ciężko wszystko spisać tutaj, bo lista jest długa, ja mam swój osobisty notesik gdzie to wszystko zapisuje i skreślam te zrealizowane. Na szczycie listy czyha spełnienie moich marzeń, czyli pojawienie się w miejscu, które jest „świątynią” tunerów w całego świata, Wörthersee. Pojawię tam się ja, no i oczywiście Jetta, nie mógłbym jej zrobić tego ze zostawiłbym ją w garażu :D  Jeśli chodzi o modyfikacje to chciałbym zmienić kierownice, ale nie wiem czy uda mi się to jeszcze przed See. Część planów zrealizowałem w tym tygodniu, czyli w końcu po niespełna 8 latach jetta dostała świeżutki przegląd i formalnie już jestem jej właścicielem nie tylko na umowie kupna-sprzedaży :)

 

Cegieł: – Nadmieniłeś o Wörthersee. Wiadomo, że pomimo ewoluowania z imprezy typowo VWejowej w międzymarkową mekkę tunerów z całego Świata, See jest nadal wyznacznikiem panujących trendów i swoistym jebnięciem na początku sezonu. Żaden zlot czy imitacja koncepcji austriackiego treffen nie jest w stanie z tym wydarzeniem konkurować. Nie obawiasz się, ze spełniając swoje marzenie o odwiedzeniu Faak am See jak u części osób zmieni się Twoje nastawienie do polskich imprez? Staną się one niczym rozwodniona wódka?

Davix: – Myślę, ze poziom polskich imprez wcale nie odbiega od tych zagranicznych, a czasem nawet je przewyższa. Wörthersee to tak jak mówisz to mekka tunerów, super impreza, marzenie wielu z nas, ale tak naprawdę „nie ma jak w domu” ze zgrają swoich, którzy nigdy nie mają rozwodnionej wódki :D

 

Cegieł: – Niejako wywołałeś nas do tablicy :D Jesteś jednym z 7 nagrodzonych na Czillen am Grillen osób więc z urzędu muszę zapytać – jakie odczucia po pierwszym Czillenie? Czego spodziewasz się po tegorocznej edycji?

Davix: – Impreza była świetna, organizacja przez tak pozytywnie zakręconych ludzi z pasją zawsze kończy się dobrze! Czego spodziewam się po tegorocznej edycji? Że znów ekipa WrocLOW wykorzysta swoje pomysły i potencjał miejsca, oraz że po raz kolejny będzie konkretna impreza wśród pozytywnie nastawionych ludzi. Czillen to chill nie tylko z nazwy. Polecam każdemu komu bliskie są atmosfera, bratnie tuningowe dusze i czysta dawka wokół-motoryzacyjnej zabawy.

 

Cegieł: – Czy wyróżnienie za sprawą którego przeprowadzamy ten wywiad miało wpływ na to, że dołączyłeś do naszej ekipy?

Davix: – Poniekąd chyba już wcześniej stawałem się po części WrocLOWersem, ale nie uczęszczałem zbyt często na zloty swoim samochodem więc tez to wyglądało nieco inaczej. Wiadomo, że prawdziwe relacje buduje się na żywo a nie w sieci o czym można przekonać się właśnie na WL. Wyróżnienie chyba tylko dodało kopa i potwierdziło to, że Jetta może się podobać i idzie w dobrym kierunku.

 

DSC_9488

Cegieł: – Puść wodze fantazji. Trafiasz szóstkę w totka. Kupujesz mi Porsche a co robisz dla siebie? :) Zmiana auta czy kontynuacja zabawy z Jettą?

Davix: – hahahaha – każdy o tym marzy, ale co bym wtedy zrobił to nie wiem…

 

Cegieł: – Pewnie połowę wydałbyś na wódę, dziwki i lasery a resztę byś zwyczajnie przepierdzielił ;)

Davix: – Z pewnością byłby czas wybrać się na większą liczbę zlotów z ekipą i przelać więcej alkoholu niż wypalonej benzyny :D Jetta zostałaby na pewno, ale po raz kolejny została by rozłożona, i zrobiona od podstaw, całkowicie odbudowana. Na pewno tak jak już wspominałem chciałbym jakieś  MK1 w stylu  racecar’a, wydmuszka z kubłem i klatką w środku oraz  jakimś 16VT :D

DSC_9485

DSC_9513

Cegieł: – Skoro na koniec otworzyliśmy śmietnik to nie może zabraknąć tradycyjnego głupiego pytania ;) – przyjąłbyś uchodźcę do Jetty? :D

Davix: – Nie ma takiej opcji! Jeszcze by chciał żeby go gdzieś wysadzić w okolicy :D

DSC_9470

DSC_9464

Cegieł: – Komu chciałbyś podziękować za pracę przy Jadźce? Chciałbyś kogoś pozdrowić?

Davix: – Podziękować chciałbym przede wszystkim mojemu kumplowi Bossowi, bez którego projekt pewnie ze trzy razy by umarł, bo to on mnie motywował, pomagał praktycznie we wszystkim i przez nasze burze mózgów powstało to co opisałem powyżej, ale także za to, że zaraził mnie tą chorobą. Podziękowania także należą się mojej drugiej połówce, która wytrzymuje to, że czesto więcej czasu spędzam w garażu, aniżeli w domu, a kasę wydaję na graty do samochodu.

 

Cegieł: – Dzięki za rozmowę i do zobaczenia na Worthersee! Piona!

Davix: – Dziękuje również. Pozdrawiam :)

 

DSC_9468

DSC_9514

Pamiętajcie kobiety – wiążcie się z tuningowcami. Jeśli nie ma ich w domu to na 99% są w garażu a nie na k*****h. Prezentowany przez nas egzemplarz udowadnia, że nie tylko godziny a dwa sezony spędzone w garażu nie idą na marne i procentują w finalnym rozrachunku. Radość z jazdy pieczołowicie przygotowanym autem rekompensuje wszelkie bolączki, rozterki i utwierdza tylko w przekonaniu, że czasem pasja musi wygrać z rozsądkiem.

Zdjęcia: Grzegorz „Shibby” Zieliński

Tekst: Kamil „Cegieł” Cegiełka

 

army