Na Dzielni u Diza (TOP 7 CAMG)

Na dzisiejszej „Dzielni” pierwszy raz w historii naszych wywiadów prezentujemy auto z kraju kwitnącej wiśni. Honda Civic V-generacji należąca do Szymona to jeden z siedmiu projektów, które wyróżniliśmy podczas Czillen am Grillen 2015. Projekt jak i właściciel należą do grupy jednostek wyróżniających się z tłumu pomimo swojej niepozorności. Rozmowę z Dizem przeprowadziliśmy w luźnej i niczym nieskrępowanej formie, więc osoby wrażliwe uprzedzamy o możliwym wystąpieniu parszywego słownictwa. Jak daleko temu egzemplarzowi od tego co w swojej głowie wytworzył w 1991 roku Hirata Kohichi zobaczycie poniżej.

_DSC0641

Cegieł: – Witamy na dzielni. Na sam początek pytania rozgrzewkowe by przełamać pierwsze sztresy. Opowiedz nam coś o sobie.

Diz: – Siema! Wiesz, że wstrzeliłeś się w pytanie którego nienawidzę? :D Stary nawet nie wiem sam co tu napisać… Nazywam się Szymon Górny, mam 24lata, pseudonim Dizaster, chociaż większość osób mówi mi po prostu Diz.

_DSC0672

_DSC0691

Cegieł: – Gdzie mieszkasz?

Diz: -W krainie wungla czornego, kaj je czorny chlyb i czorna kawa. :D Czyli po prostu Śląsk, mieszkam niedaleko Tychów, w takim małym miasteczku górniczym.

Cegieł: – I co Ty na tym Czornym Ślunsku robisz pierunie?

Diz: – Na co dzień pracuje jako mechanik w zakładzie produkującym różne elementy poszyć oraz karoserii do nowych aut wszelakiej maści. Czyli grzebanie przy różnorakich maszynach i robotach produkcyjnych. Jeżeli chodzi o jakieś pasje czy styl życia, to chyba głównie to co Nas sprowadziło do tego wywiadu. Wiadomo, że moim głównym zainteresowaniem i miłością jest motoryzacja i wszelako pojęte modyfikacje z nią związane. No i nie trudno czasem zauważyć, że również modyfikacje ciała. Chodzi mi tu oczywiście o tatuaże, które są moją drugą wielką pasją jak i sposobem na wyrażenie siebie.

Cegieł: – Skąd zatem taki kolorowy cudak wziął się na scenie? Motoryzacyjne początki? Civic to pierwszy projekt? Czy w garażu oprócz Hanki jest miejsce na inne auto?

Diz: – Civic to mój pierwszy projekt, jak i zarówno pierwsze auto które meczę już przez 7 lat. Oczywiście na początku przeróbki nie były jakoś mega inwazyjne. Wiadomo czasy technikum, brak hajsu na mody, ogólnie wiadomo o co chodzi. Od samego początku zapyziały Hondziarz, hehe. Moje początki ze sceną wyglądały pewnie jak u większości osób. Jakieś forum lub klub zrzeszający fanów motoryzacji. W moim przypadku akurat fora o tematyce JDM. Ogólnie jakieś spontaniczne spoty, czy już większe zloty organizowane przez kluby. I wstyd mi się troch też przyznać ale nawet dwa razy byłem na SCP. :D Ogólnie od początku nie interesowałem się stricte polską sceną, w której teraz wszyscy siedzimy. Dopiero po jakimś czasie znudziły mi się fora, na których się nic nie dzieje i chciałem założyć coś swojego. Akurat złożyło się tak, że poznałem Artka i wspominał mi o jego działaniach z Kostkiem i Edim. Czyli Tyskie Nocne Cruzingi. Po Pewnym czasie postanowiłem napisać do Ediego i pogadać z nim o ich grupie. Później zawitałem właśnie na jeden z takich nocnych  spotów. Postanowiłem zawitać na ich pierwszą imprezę w Bojszowach. Była to dla mnie pierwsza impreza o takim charakterze i bardzo mi się to spodobało. Na koniec sezonu wpadłem na drugą imprezę pod banderą Rock’n’Low, a dokładnie na OFF Seasion. Mega nakręciłem się energią takich eventów i tym klimatem. A, że kontakt z chłopakami nadal się utrzymywał, wyszedłem z inicjatywą pomocy i chęci działania.  No i tak oto jestem, człowiek w ekologicznej koszulce. :D  Można śmiało powiedzieć, że od tego właśnie się zaczęła moja przygoda z polską sceną tuningową. Wcześniej już byłem gdzieś rozpoznawalny, ale tak jak pisałem w kręgach Japońców. A co do projektów, niestety nie mam nic poza EG3. Miałem swojego czasu Seja  (dupowóz) którego niestety rozwaliłem. Niedawno kupiłem drugi dupowóz, aż dziw bo to VW a dokładniej Polo. A żeby było jeszcze lepiej to na glebie. Tak jak wspomniałem wcześniej, z białasem walczę już 7 lat, i jak widać ciągle mi się nie nudzi. Z roku na rok wciela się w inne metamorfozy, i myślę że jest coraz lepiej. Ale i tak czuje nie dosyt. Ciągle nie jest idealne i dużo mu brakuje. Co do wyróżnień, to jedynie u Was na imprezie dostałem nagrodę TOP 7, co było dla mnie wielkim zaskoczeniem. Dlaczego? Bo nigdy nie dostałem żadnej nagrody. Raczej jestem skromny jeśli chodzi o auto i nigdy nie oczekiwałem fajerwerków etc. Zawsze najważniejszą nagrodą dla mnie jest był fakt, że moje auto jest doceniane przez ludzi, czy to na imprezach czy po prostu na ulicach. Dlatego do pamiętnych zlotów zaliczę na pewno ten Wasz. ;)

_DSC0304

_DSC0008

Cegieł: – Opisz z grubsza swoje auto

MARKA/MODEL:
Honda Civic EG3 Nobless
ZAWIESZENIE:
gwint – AP z Civic`a 4gen
niższe widełki przednie z Civic`a 4gen
front strut tower bar 3 point – STAFFA (malowanie pod kolor felg)
rear strut bar – STAFFA
rear tie strut bar – STAFFA
c-pillar – STAFFA
x-bar – STAFFA
ASR
LCA Skunk
Beaks
stabilizator przód 24mm
stabilizator tył 19mm

_DSC0020

SILNIK:
D15B7 + skrzynia z D13b2 big tube – SIMOTA
stożek – FUJITA
dolot zimnego powietrza ze zderzaka
air box
air duct
filtr odmy – SIMOTA

MOC: gdybym jeszcze to wiedział :D

UKŁAD HAMULCOWY:
SWAP hebli z modelu VTI 262mm/240mm, servo i pompa VTI 1″, stalowy oplot HELL

UKŁAD WYDECHOWY:
kolektor 2″ 4-2-1 – TURBO WORKS
wydech 2″ z nierdzewki na pełnym przelocie
końcowy 2″ Twin Loop – TSS TUNING
cały kolektor owinięty bandażem termoizolacyjnym

NADWOZIE:

burta USDM – laminat
hood spacer bumper
tablice USDM
relocator
kierunki – VISION AMBER
światła przednie – DEPO BLACK CLEAR
przednie światła USDM
tylnie światła USDM
dokładka MB6
lusterka – SPOON
owiewki HEKO
zaślepka tylnej wycieraczki
pomalowane progi, listwy, klamki, lusterka, dokładka w kolor budy NH-538
z przedniego zderzaka usunięte mocowania tablicy
usunięte kierunkowskazy boczne
usunięty przedni i tylni znaczek na masce

_DSC0070

WNĘTRZE:
fotele kubelkowe – Replika BRIDE (całość czarna bez haftów)
pasy szelkowe OMP
kierownica OMP
odcięcie zapłonu OMP
może do pasów OMP
dodatkowe zegary VDO
quick release slim
gałka zmiany biegu z Type-R
boczki obite alcantarą
wydmuszka tył

_DSC0168

_DSC0182

_DSC0259

_DSC0232

KOŁA:
Felgi: XXR 502 16″/8J/E15 – Stoczone ranty i wypolerowane na połysk,
środek pomalowany na turkus, imitacje śrubek wyrwane przewiercone na
wylot i założenie ori śrub do rantów
Opony: Toyo TR1 Proxes 195/40/16″

_DSC0130

AUDIO: Wydech? :D A tak na serio coś tam gra, ale powyżej 160 ciężko nazwać to muzyką.

_DSC0331

_DSC0345

Cegieł: – Z posiadania których rarów jesteś najbardziej zadowolony?

Diz: – Wiesz co ciężko mi mówić tu o rarytasach. Ogólnie dla mnie osobiście całe auto jest prywatnym rarytasem. Jakieś JDM smaczki prosto z Japonii niestety kosztują krocie i większość ludzi zastępuje je replikami. Niestety nie każdego stać na takie wydatki. Jeszcze przyjdzie czas na porządne rarytasy.

Cegieł: – W aucie można zobaczyć naleciałości z JDMu, troszkę ryżowego racingu, troszkę czystego minimalizmu. Z jakim stylem tuningu się najbardziej identyfikujesz?

Diz: – Bardzo lubię prostotę, coś w stylu simpy celan. I myślę, że idę cały czas w tym kierunku. Bardziej jara mnie sportowy wygląd coś w stylu meatyfitment. Na pewno obecny wygląd to nie jest jeszcze to, więc auto będzie dalej ewaluowało. Ciągle myślę nad modyfikacjami auta, ale co wyjdzie z tego to czas pokaże. Zawsze będę mieć niedosyt i
cały czas coś będę zmieniał.

_DSC0099

_DSC0077

_DSC0083

_DSC0207

Cegieł: – Jak ustosunkujesz się do stereotypu typowego polskiego JDMowca, któremu przypisywane są znane powiedzenia #albotrochealbowcale, #nieobniżębikosrejskar?

Diz: – Ehhh Hondziarzowi zawsze olej w twarz. :D Taki stereotyp można w sumie przypisać właścicielowi prawie każdej marki. A, że Hondziarzy nikt nie lubi to już inna sprawa hahaha. A tak na serio to nie oszukujmy się, ale taka Honda Civic jak ja mam w nędznym stanie na Polskim rynku kosztuje grosze. Młodzi ludzie po zdaniu prawa jazdy, kupują właśnie takie auta i próbują je nieudolnie przerobić aby jakoś „wyglądały”. A,
że jest to robione po najmniejszej linii oporu, i że wychodzi z tego co wychodzi…  Ale, jak wspomniałem wcześniej, równie dobrze można podciągnąć do tego posiadaczy BMW, VW…

Cegieł: – A jak to ma się w życiu codziennym? Z jakim odbiorem swojego auta się spotykasz? Jakaś ciekawa przygoda/historia związana z Jajkiem? (Nie Twoim tylko z Civiciem) ;)

Diz: – Heheh, prawie każdy wyjazd na zlot 2- dniowy jest pamiętny, dużo alkoholu w połączeniu z pozytywnie pojebanymi ludźmi daje niezapomniane chwile. A jeśli chodzi o przygody to chyba jedynie związane z policją. Wiadomo czerwony lizak przed autem i w myślach nic innego tylko „kurwa mać… mandat i po dowodzie”. Rutynowa kontrola, Panowie „Milicjanci” podchodzą przedstawiają się i proszą o dokumenty, ja oczywiście wale głupa jak zawsze że nie mam dowodu bo przecież blachy nielegalne, ranty wystają, postoje świecą, a drogę rozświetlają mi mocno żółte żarówki. :D Od razu pytanie z ich strony do mnie czy to rajdówka i czy ścigam się po jakiś rajdach albo może po drogach. Oczywiście zaprzeczenie i oświecenie ich, że taka zajawka. Pytają się mnie o ten dowód ale wyczułem że będzie w miarę ok, więc nagle oooo znalazł się. Po 10 minutowej kontroli w swojej niebieskiej karocy podchodzą do mnie i oznajmiają że wszystko jest ok. Ja wtrąciłem słowo, że wiedziałem że będą tu stali, a jeden z nich mi na to: „tak wiem, wiem nam to się nie podoba i obywatelom się to nie podoba. I stoję jak ta pizda w tej kamizelce na drodze, no ale cóż… w końcu sam się zapisałem. No dobra może Pan jechać. Aaa i nawisem – zajebisty samochód”. Jego wypowiedź wbiła mnie w ziemie, mimo że siedzę może jakieś 10 cm nad nią. :D Powiedziałem tylko „aha”, podziękowałem i odjechałem. Nawet nie wlepili mi mandatu za prędkość.

Cegieł: – Dobrze, że i wśród mundurowych zdarzają się miłośnicy potrafiący docenić to co robimy, mimo iż nie do końca jest to w zgodzie z literą prawa. A powiedz mi…Wiadomo, że czasem przy pracach nad autem pojawiają się momenty zwątpienia. Co najbardziej zdołowało Cię i sprawiło, że chciałeś ceremonialnie jebnąć nim w hołdę wungla?

Diz: – O stary, takich chwil miałem od groma. Na pewno walka z nieudolnymi lakiernikami którzy zjebali mi lakier po całości. Masa poprawek, reklamacji i nerwów a niestety dalej jest źle. Niby większość ludzi pewnie by się nie przyznała to czegoś takiego, ale tu nie ma co ukrywać. Wiele osób mi mówiło że mam dobry lakier, to od razu to prostuje bez bicia. No i nie można zapomnieć też o pękniętej uszczelce w środku sezonu, gdzie na tydzień przed waszym zlotem auto wylądowało u mechanika. Ale na szczęście ale dałem rade i na ostatnią chwilę dojechałem na CAMG.

Cegieł: – Jak już jesteśmy przy temacie CAMG… Jesteś jednym z 7 wspaniałych nagrodzonych na Czillen am Grillen. Jakie wrażenia po pierwszej edycji naszego zlotu z perspektywy czasu?

Diz: – Bardzo cieszyłem się na przyjazd do Wrocka i jak mówiłem wcześniej robiłem wszystko by naprawić fuckup, jaki przytrafił się przed samym zlotem, bo imprezowanie z Wami to sama przyjemność. :D Wiedziałem że będzie dobrze, ale nie spodziewałem się że aż tak. Bardzo mi się podobało i nie zawaham się aby ponownie zawitać. I śmiało mogę wpisać Waszą imprezę na stałe w swój imprezowy kalendarz. Z czystym sumieniem polecam każdemu przyjazd na Chillena!

Cegieł: – Czyli zbędne jest pytanie, czy za rok się widzimy?

Diz: – No a nie? :D Jeszcze tyle śląskich mozaik do zrobienia hahaha. (śląska mozaika – efekt połączenia alkoholu i dobrej zabawy – red.)

_DSC0028

_DSC0144

_DSC0175

_DSC0157

_DSC0104

_DSC0380

Cegieł: – Należysz do ekipy Rock’N’Low, można Cię też zobaczyć na kilku forach, masz wyrobiony jakiś pogląd na to co Cię otacza. Co Cię wkurwia w polskiej scenie tuningowej?

Diz: – Heh, ciekawe pytanie. Wiesz temat rzeka, można by gadać o tym chyba godzinami.
Ale taką pierwszą rzeczą która mi przychodzi na myśl to intencje tego co się robi.
Trochę szkoda że co niektórzy zaczynają traktować to co robią jako biznes. Nie mówię tu oczywiście o jakiś tam pobocznych rzeczach typu ciuchy, gadżety etc. Gównie chodzi mi o tworzenie eventów jedynie z myślą żeby się za wszelką cenę nachapać hajsem. A niestety po przybyciu na taką imprezę widać to gołym okiem. Mam nadzieje, że będzie coraz więcej imprez tworzonych dla pasji a nie zysku.

Cegieł: – Załóżmy, że ten durny hajs nie ma znaczenia i możesz sobie pozwolić na spełnienie największych fanaberii motoryzacyjnych. Decydujesz się na zmianę projektu, czy też Jajko przeżywa kolejną metamorfozę?

Diz: – Chciałbym żeby tak było. Wracając do pytania, to oczywiście, że zostawiłbym białasa. Zrobił bym z niego ładnego zabijakę. Napęd 4×4, duże turbo, wydech wyciągnięty przez maskę tak aby pluł z niego ogniem. Coś w stylu aut do dragu z serii wyścigów na 1/4 mile na imprezach Honda Day. Wiadomo powstał by też inny projekt, ale na pewno obecne nigdy by nie poszło w zapomnienie. Za bardzo jestem przywiązany to niego.

Cegieł: – A te bardziej realne plany i pomysły na najbliższą przyszłość?

Diz: – Plany zawsze będą i staram się je sukcesywnie z roku na rok spełniać. Wiadomo, hajs wielkim ogranicznikiem, niestety… Na ten sezon chciałbym przede wszystkim zrobić SWAP silnika na mocniejszą jednostkę. Ale jak pisałem wcześniej 3H – hajs, hajs, hajs, wiec zobaczymy czy podołam w tym roku. Ogólnie planów i pomysłów mam na tyle, że musiałbym tu napisać ładny poemacik hehe. :D Ale ogólnie auto będzie znowu rozebrane i dłubane z każdej strony. Jestem tego zdania, że lepiej nie mówić za dużo o swoich planach bo często z tego nic nie wychodzi, a nie lubię rzucać słów na wiatr. Uznałem, że co będzie w tym sezonie to będzie, i nie mam zamiaru jakoś mega się spieszyć, więc wszystko na spokojnie.

Cegieł: – Jestem podobnego zdania. To nie wyścig o złotego banana a szybko to się głupie dzieci robi. A propos głupie… to mam głupie pytanie dla Ciebie :D – jak często pierzesz swoją eko-koszulkę i czy to prawda, że to sitodruk?

Diz: – Bardzo często! I to nawet codziennie! Kilka razy dziennie! Ale tylko proszkiem sygnowanym przez Zygmunta Chajzera! A co do sitodruku to nie! To wstrzyknięte drobinki wungla, kamieni szlachetnych oraz siarki.

_DSC0322

_DSC0334

_DSC0363

_DSC0371

_DSC0689

 

Cegieł: – Na zakończenie tradycyjnie – komu chciałbyś podziękować za pracę przy Hance, kogo pozdrowić?

Diz: – Znajomym, którzy mnie odwiedzali na garażu i podtrzymywali na duchu oraz pomagali przy dłubaniu. Wielkie 5 mordy! No i oczywiście nie mógłbym zapomnieć o mojej dziewczynie Oli! Za to że wytrzymuje z moją pasją i śmiga dzielnie ze mną na różne eventy. :) Również za masę naprawdę świetnych zdjęć, które wykonała na moje potrzeby, dla RnL, czy chociażby na tą dzielnie. Dziękuję !!! A pozdrowić chciałbym Króla Albani! A tak serio, to wszystkich pozytywnie pojebanych ludzi, którzy tworzą naszą motoryzacyjną paczkę!

_DSC0660

Reprezentant tyskiego RNL nie czai się z wyrażaniem swoich poglądów i spojrzenia na świat nie tylko poprzez cięty język, styl bycia ale i walkę ze stereotypem polskiego JDMowca. Pokazuje, że Civic 5 może być postrzegany nie jako japoński odpowiednik Golfa MK3 czy BMW e36 ale jako doskonały przykład na to jak walczyć z uprzedzeniami. Civic Szymona pomimo swojej bieli i utrzymania w stylu „simply clean” jest równie barwny co jego właściciel. Dbałość o szczegóły i dalekowschodnie akcesoria w racingowym stylu przykuwają oko nie mniej niż barwna skóra Dizastera. Prawdziwy ślunski śnieżnobiały koks z odrobiną świeżego turkusu.

 

Civic Diza zdobi czerwiec w naszym kalendarzu, który możecie znaleźć tutaj -> WrocLOW 2016 by Ultime

kalendar promo 3b

 

Zdjęcia: Aleksandra „Alex” Legomina

Tekst: Kamil „Cegieł” Cegiełka

GET LOW BRO!

army