NA DZIELNI U EMII

Witam wszystkich. Dziś wpadamy na Dzielnię do Emii by przedstawić Wam jej projekt. Jest to dobrze wszystkim znany Volkswagen Golf pierwszej generacji w kolorze czerwonym (podobno takie są szybsze), który został nagrodzony przez nas na imprezie Old School Suicide (WILCZYN) w tym roku. Na pierwszy rzut oka jest to obniżone VW z ładnym kołem i pozmienianym wnętrzem jednakże warto dostrzec kilka innych szczegółów, o których w krótkim wywiadzie.

MARKA/MODEL: VOLKSWAGEN GOLF mkI
ZAWIESZENIE: GWINTOWANE TA TECHNIX
SILNIK: ABF 2.0 16v
MOC: 150KM (stock)
UKŁAD HAMULCOWY:SWAP z VECTRA B 2.0
UKŁAD WYDECHOWY: Seria
NADWOZIE: Seria
WNĘTRZE: Oryginalne wnętrze z wersji LX udoskonalone (według mnie) o drewnianą kierownicę Nardi Torino, tunel z zegarami GTI, gałkę biegów „piłeczkę golfową”, licznik z obrotomierzem, czarna podsufitka
KOŁA: Porsche C2, 8 cali przód,na tym naciągnięta oponka Nankang 165/45, natomiast tył 9 cali oponka Nankang 195/40
AUDIO: brak
DODATKOWY OPIS: Miodowe szyby, listwa guma-chrom-guma, listwa progowa kwadratowa, ciemne podkładki pod klamkę, usunięta wycieraczka na tylnej klapie, usunięcie krótkich sierpów z nadkoli, pod maską Clean Look

IMG_0771

IMG_0776

IMG_0779

IMG_0782

IMG_0784

IMG_0786

IMG_0789

IMG_0792

IMG_0795

Auto zakupiłam w 2010 roku, początkowo miało być „dupowozem” aczkolwiek opcja uległa zmianie po SWAP’ie silnika z racji, iż poprzedni był na wykończeniu. Seryjne 1.1 z pod maski zamieniłam na 1.3, na krótki okres czasu bo po 3 miesiącach od pierwszego swapa w planach i szybkiej realizacji było nowe serduszko dla MK1 , ABF 2.0 16v. Wymianę silnika połączyłam ze zmianą seryjnego zawieszenia, przy takiej mocy silnika warto było zadbać również o to by auto świetnie trzymało się drogi. „Lady” zaczęła tętnić życiem, praca silnika była tak satysfakcjonująca, że zdecydowałam się na odnowę lakieru golfa. Dokładnie w czerwcu rozpoczęły się prace blacharskie, golf mimo świetnego stanu wymagał kilku poprawek które przedłużą jego żywotność. Pod koniec 2012 roku, uznałam ,że „Lady” wygląda naprawdę dobrze zważając na to ,że wtedy zakupiłam 1 komplet kół jakimi były Turbo Ronale z 1 kucia wersja bez napisów 15′. Sezon 2013 rozpoczął się pełną zajawką na odwiedzanie eventów, największą z moich obaw było przechodzenie selekcji mała wiara w siebie z racji nie codziennej pasji u kobiety. Udało się, Golf pojawiał się na coraz to większej ilości imprez co jeszcze bardziej napędzało mnie do pracy i modyfikacji. Sezon dobiegł końca a ja zabunkrowałam się w garażu szykując nową odsłonę projektu na rok 2014, do ostatniej chwili nikt tak naprawdę nie wiedział co tam się dzieje, informacji na forum było tyle co „nic” – w ten sposób wizerunek i nowa odsłona miło zaskoczyła większość oglądających.

IMG_0796

IMG_0797

IMG_0798

IMG_0800

IMG_0801

IMG_0802

IMG_0803

IMG_0807

IMG_0808

IMG_0813

IMG_0829

IMG_0831

IMG_0833

IMG_0836

IMG_0838

Pezet: Na początek napisz nam coś o sobie. Gdzie mieszkasz, pracujesz oraz czy zajmujesz się czymś jeszcze poza modzeniem Golfa?
Emii: Mam na imię Emilia, ale od zawsze przedstawiam się skróconą wersją „Emii’. Mieszkam w Trzciance, jakieś 80 km od Poznania. Na codzień prowadzę sklep z odzieżą, jestem też kosmetyczką i w tym kierunku też od kilku lat nieustannie się kształcę ,więc modzenie golfa to taka pasja, zajawka na wolną chwilę, coś co pozwala się oderwać od dnia codziennego i nawału pracy.

Pezet: Jak to się stało, że pojawiłaś się na scenie tuningowej?
Emii: Zastanawiam się właśnie, i nie bardzo umiem odpowiedzieć na to pytanie. Gdzieś tam, kiedyś założyłam sobie konto na forum w celu pozyskiwania informacji które były mi potrzebne do modyfikacji, a jak już wiadomo kobiecie troszkę trudniej w tym kierunku coś się robi i tak troszkę od tego się zaczęło. Nigdy nie postrzegałam tego w sposób „pojawię się” i zrobię BUM, auto od początku było robione dla mnie a pierwsze wyjazdy pojawiły się przy możliwości pokazania auta na spotach, zlotach. Ogromnym zaskoczeniem jest dla mnie, postrzeganie mojej osoby w świecie jak to ująłeś tuningu, nie postrzegam siebie tak chodziło mi o zaprezentowanie golfa i pracy jaka została wykonana w jego kierunku, ja to dodatek to on jest na 1 miejscu.

Pezet: Od kiedy zmagasz się ze swoim autem?
Emii: Zmagasz, to złe słowo. Od kiedy trwają prace i wprowadzanie zmian brzmi lepiej. Dokładnie od 23.06.2010 roku. Dzień zakupu czerwonego piekła :D …piekielnie dużo roboty zaczynając od ogarnięcia trawy w bagażniku, kończąc na skrobaniu mchu. Sprawy porządkowe to był jednak „pryszcz” przy mechanice, zawieszeniu.

Pezet: Jest jakaś wyjątkowa historia związana z Twoim projektem?
Emii: Oczywiście, chyba każdy taką ma, jeśli jest sentymentalny, moja mimo że jakiś czas temu miała miejsce do dziś lubię ją wspominać. Kilka lat temu a dokładnie 4, starszy Pan mieszkający na tej samej ulicy co ja był posiadaczem właśnie tego auta którym teraz mam zaszczyt się opiekować, do dziś dnia przechodząc obok, widząc golfa wchodzi i rozkręca temat, potrafi w nieskończoność opowiadać historię związane z tym autem wycierając łezkę z oka. Moja historia? Pierwszy dzień po zakupie nowego auta. Nie jest to coś luksusowego, z reszta, czego można się spodziewać po starym Golfie? Szczerze to nie spodziewałam się niczego, nie postawiłam sobie żadnych wymagań, nawet nieco je zaniżyłam, a i tak teraz zaskakuję samą siebie, auto przestało być starym VW, błyszczy z racji lat a luksusem jest posiadanie takiego rarytasu, rzekła bym nawet ,że jestem z tego dumna.

Pezet: Planujesz jeszcze jakieś zmiany?
Emii: Jak to z kobietami, milion pomysłów przychodzi do głowy, co pięt minut zmiana zdania, chociażby może nie do końca w przypadku budowania auta, tu wszystko mam przemyślane prace są wykonywane wraz z wcześniejszym planem działania. Zmiany oczywiście będą się pojawiać ale nie chce przedobrzyć, przesadzić zrobić gorzej. „lady” jest na takim etapie że każdy wkład pracy musi mieć ten tzw smaczek by z czegoś moim skromnym zdaniem „prawie idealnego” nie zrobić choinki. Nie sztuką jest napchać błyskotek, sztuką jest napchać je tak by zachwycała nie odstraszały. Golf przeszedł kolejną metamorfozę, trudno teraz będzie zrobić coś jeszcze lepszego i zaskakującego, bo jak wiadomo na scenie tuningu w Polsce w tym roku mamy wysyp naprawdę świetnych projektów.

Pezet: Z jakim stylem tuningu utożsamiasz swoje auto?
Emii: Początkowo chciałam bardzo mocno trzymać się oryginału , wersji fabrycznej Lx. W tej chwili styl Old School plus German. Myślę ,że to chyba najtrafniejsze, najbardziej odpowiednie stwierdzenie.

Pezet: Co byś jeszcze zmieniła gdyby pieniądze nie miały znaczenia?
Emii: Pieniądze to nie wszystko, jaka była by frajda i satysfakcja gdybym kupiła wszystko na co mam ochotę i nie musiała robić nic? Powolne dążenie do celu mnie zdecydowanie bardziej, motywuje, napędza do działania, ale skoro mam odpowiedzieć na to pytanie, to mając tyle środków ile dusza zapragnie od podstawy zaczęła bym odrestaurowywanie golfa. Samą budę oddać do piaskowania, kolejno ocynk poczekać rok, pomalować i składać biorąc pod uwagę każdy detal,najmniejszy szczegół konstrukcyjny, by był tak zakonserwowany by przetrwał 100 lat bez korozji. Stworzyć coś , co mogą oglądać kolejne pokolenia.

Pezet: Twój Golf ma jakąś ksywkę?
Emii: „Lady Milion” – taką nazwę przyjęło moje cudeńko. Dlaczego ? Właścicielem jest kobieta, doszły mnie słuchy ,że to rzadkość w świecie motoryzacji, ale nie to ,że obrastam w piórka, nie!!! Powtarzam ,że tu o auto chodzi a ja to dodatek, Golf to w moim posiadaniu , milion marzeń jakie jest się pojawiło razem z nim . Idealna kompozycja słów, przy tym fajnie kojarzony z moim ulubionym zapachem Pacco Rabane.

Pezet: Jak jednym słowem nazwałabyś swój projekt?
Emii: Dreams

Pezet: Z serii głupie pytanie… Lubisz oglądać miny innych kierowców stających obok Ciebie na światłach? :D
Emii: Tu mam miliony przykładów, no może nie miliony ale parę nawet z ostatniego tygodnia. Wracając z VAG Event 2014 droga Żerków-Trzcianka miałam tyle „kciuków w górę” , tyle nie było nawet na FB. Ludzie kamerowali „lady” podczas jazdy na autobanie, inni przez otwarte okno krzyczeli miłe, choć nie zawsze cenzuralne słowa, niektórzy robili sobie zdjęcia przy aucie, a niektóre przypadki zainteresowanych wchodziły w takie dyskusje ,że głupio było uciekać dalej w trasę.

Pezet: Jest ktoś komu chciałabyś podziękować za pomoc przy aucie?
Emii: Rodzicom – którzy w końcu przekonali się ,że chcieć to móc z rezultatem dobrych osiągnięć.
Bartkowi i Łukaszowi – zawsze mogę na nich liczyć nie tylko w sprawach mechanicznych.
Lidia i Natalka – bo zawsze dotrzymujecie mi towarzystwa i wierzycie ,że dam radę – nawet jak chłodnica jest dziurawa

IMG_0797

IMG_0817

IMG_0819

IMG_0820

IMG_0821

IMG_0824

IMG_0825

IMG_0826

Szczerze mówiąc to gdy zobaczyłem Emii parkującą Golfa na OldSchool Suicide pomyślałem, że Właściciel jest gdzieś poza ośrodkiem lub nie jest w stanie sam tego zrobić. Nic bardziej mylnego! Właścicielem jest kobieta, która udowadnia, że jeżeli czegoś bardzo chcemy to jesteśmy w stanie to osiągnąć. Mi osobiście to auto bardzo się spodobało tak więc cieszę się, że mogłem Wam go przedstawić.

Get Low Bro
Rafał „Pezet” Niedźwiecki & ekipa wL