Na Dzielni u Pieczary

 

Mercedes C123

Dziś „Na Dzielni…” mamy przyjemność przedstawić Wam prawdziwą Gwiazdę. I nie mowa tu o Królowej Dzielni z piosenki Cjalisa z Blok Ekipy tylko o dostojnym Mercedesie C123 o czekoladowej barwie i pięknej, ponadczasowej sylwetce. Auto wkradło się przebojem na scenę w zeszłym roku z miejsca zgarniając puchar za pucharem. Sezon 2016 również rozpoczęło od nagrody. Było to wyróżnienie od nas a wręczyliśmy je o dziwo na zlocie Oldschool Suicide Party w Wilczynie, który do niedawna jeszcze był sfokusowany wyłącznie na markę z Wolfsburga i wszelkie podległe koncernowi. Za co wyróżniliśmy to auto? Zobaczcie sami w krótkim wywiadzie z właścicielem oraz na fotach Zuko ze www.stancesyndicate.com, który podjął się zrobienia klimatycznej sesji tego klasyka.

Mercedes C123

Mercedes C123

Mercedes C123
Cegieł: – Tradycyjnie zacznijmy od przybliżenia czytającym Twojej osoby. Powiedz nam kilka słów o sobie zanim przejdziemy do zapoznawania się z Twoim autem. Co nam o sobie powiesz?

Pieczara: – Michał Pietrzak a.k.a Pieczara, pochodzący z legendarnej stolicy Polski – Kruszwicy (tam gdzie myszy zjadły Popiela),  jak uważałeś na lekcji historii będziesz wiedział o co chodzi ;) Prawie skończone studia mgr, została mi tylko obrona ;) Jeśli chodzi o ekipę to nie nalezę do żadnego składu/klanu itp. Na co dzień prowadzimy rodzinny biznes lodziarski. Głównie z bratem i ojcem budujemy przyczepy gastronomiczne, jedyne w swoim rodzaju jak Merc ;)

Cegieł: – Branża lodziarska mówisz? To już wiem czemu ten Mercedes, jak mawia młodzież – „robi loda”! Powiedz skąd u Ciebie zajawka na to wszystko? Kiedy to się urodziło i jakie były  pierwsze historie związane z motoryzacją, modzeniem ?

Pieczara: – :D Historia z motoryzacją hmm… bardziej zajawka na stare auta, w szczególności Mercedesy.

Ojciec pracując kiedyś w Niemczech przyjechał „beczką” ale w sedanie, od wtedy zaraził mnie tym modelem, tym autem, ponadczasową linią, sławnym niepsuciem się.

Mercedes C123

Cegieł: – Rozumiem, że bakcyl ze znakiem gwiazdy zaszczepiony przez tatę zrodził pomysł na akurat to auto?

Pieczara: – Wizja auta była od zawsze, od początku była nim poczciwa „beczka” ale koniecznie w coupe! Miał być ciemny kolor i jasne wnętrze , leżeć bardzo nisko, lecz ze smakiem i stylowo.

Cegieł: – „Beczka” to popularne określenie tego modelu, w Twoim przypadku również pieszczotliwa ksywa dla własnego auta czy może pojawiła się jakaś inna?
Pieczara: – Klasycznie bez udziwnień – po prostu „Beczka” :)

Mercedes C123

Cegieł: – Masz może zdjęcie auta zaraz po zakupie?
Pieczara: – Proszę bardzo

13898261_661666890652489_1247704057_o

Cegieł: – „Delikatna różnica” ;) Czy C123 to Twój pierwszy projekt? Są oprócz niego jeszcze inne?

Pieczara: – Merc to moje pierwsze auto a zarazem pierwszy projekt.  W czeluściach garażu stoi VW T2 „doka” (podwójna kabina) i czeka aż się nim zajmiemy.

Cegieł: – Czyli mimo miłości do Benz’ów nie jesteś zamknięty na inne marki?

Pieczara: – Dokładnie. Choć Mercedes jest u mnie wiodącą marką to lubię też inne oryginalne modele.

Mercedes C123

Cegieł: – Przejdźmy do standardowego, krótkiego opisu auta.

Pieczara:

MARKA:Mercedes-Benz
MODEL: C123
ZAWIESZENIE: customowy zestaw Air Ride (viair 2x444c)
SILNIK: 280ce
MOC:185 HP
UKŁAD HAMULCOWY: 4 tarcze Bosch
UKŁAD WYDECHOWY: fabryka
NADWOZIE: co tu dużo gadać „Beczka” Coupe :)
WNĘTRZE: utrzymane w jasnej kolorystyce, grzane siedzenia, podgrzewana tylna szyba, szyby na korbę, skóra Creme 235
KOŁA: 16x8j od Pontiaca TransAmericana GTA

Mercedes C123

Cegieł: – Umówmy się, że nie jest to Passat. Civic też nie. Nie każdy może znać się na Mercedesach i to jeszcze tak leciwych i rzadko spotykanych. Co w Twoim egzemplarzu jest godne największej uwagi?

Pieczara: – Z pewnością stan w którym jest zachowany. Naprawdę rzadko się zdarza żeby auto było tak kompleksowo dopieszczone w każdym calu, bardzo mi na tym zależało i osiągnąłem swój zamierzony cel. Nienawidzę  robić rzeczy na pół gwizdka, wszystko później z czasem wychodzi. Taka ciekawostka moja Beczka, jeśli chodzi o coupe, była pierwszą w Europie jak nie na Świecie z airridem.

Mercedes C123

Cegieł: – osobiście z Twoim autem po raz pierwszy miałem styczność w zeszłym roku na 2getair. Z tego co kojarzę, to gdy rozmawiałem z Emilem ze Stylepoznan, którego można nazwać ojcem chrzestnym tego auta – było ono świeżo po zamontowaniu aira, niedokończone i dopiero wkraczało w sezon. Jednak skłamałbym gdybym powiedział, że nie do końca wtedy gotowe auto nie zrobiło na mnie ogromnego wrażenia. Opad szczęki i zaciekawienie pojawiło się z miejsca. Z jakimi reakcjami ludzi spotykasz się na co dzień? Czy w przypadku bardziej leciwego auta równie częste są upierdliwe kontrole mundurowych co w przypadku stęsowych newvawów?

Pieczara: – Tak to fakt. Auto ze względu na niedopracowany na początku zawias przysparzało trochę problemów jednakże głownie przy pomocy Mirka (Emila), który nie boi się żadnych wyzwań zostało wszystko ogarnięte na cacy.

Reakcje ludzi są zawsze na mega propsie! Przechodzące dziewczyny ze swoimi facetami skręcające sobie karki, młodzi czy starzy wszyscy się zachwycają i są strasznie zajarani Mercem!

Ludzie na światłach otwierają szyby, zagadują, pokazują „okejki”, chcą się zamieniać na nowe modele Mercedesa :) Poważnie, jest naprawdę sympatycznie.

Kiedyś spotkała mnie ciekawa historia z motocyklistą na światłach w Poznaniu. Nawet zielone światło i trąbiący ludzie nie przeszkodzili nam w pogawędce. Był bardzo zachwycony projektem, do tego stopnia że gdzieś mnie odnalazł na fejsie i ogarnęliśmy wspólny kontakt! Negatywów póki co brak ;)

 

Mercedes C123

Cegieł: – Wyróżniliśmy Twoje auto podczas Oldschoolsuicide Party. Zlotu do tej pory kojarzonego zwykle z samochodami z grupy VAG, który dopiero niedawno nieśmiało uchylił bramy wjazdowe dla aut spoza koncernu. Zaskoczony wyróżnieniem na zlocie o tym charakterze?

Pieczara: – Zaskoczony bardzo, nie spodziewałem się (tym bardziej na zlocie grupy Vag)! Chłopaki z ekipy Doppelganger zrobili to samo w zeszłym roku we Wrześni. Statuetka miała powędrować do auta z grupy Vag jednakże zakochali się w Meśku :)

Cegieł: – Wraz ze statuetką, gadżetami i kosmetykami od Auto Na Blask obiecaliśmy Ci wjazdówkę na Czillen am Grillen, swoistą dziką kartę. Jak odbierasz wyjazd do Wrocławia?

Pieczara: – PETARDA! Oczywiście wielkie podziękowania chłopaki jesteście mega! W ogóle pierwszy raz byłem we Wrocku… Aż wstyd się przyznać…

Cegieł: – Bardzo miło, że Ci się u nas podobało i zapraszamy w przyszłym roku!  A powiedz – czego brakuje Ci na Polskiej scenie? Może czegoś jest zdecydowanie za dużo? Rozpruj się trochę i powiedz za co nienawidzisz ten szemrany półświatek ;)

Pieczara: – Brakuje bardziej odważnych projektów, takich nieoklepanych. Jest tyle pięknych aut, z którymi nie trzeba wcale robić nie wiadomo czego, wystarczy tylko troszkę wyobraźni . A nie tylko Golfy, Beemy, Passaty , Civki i wyścig portfela kto zrobi lepszego swapa albo założy poszerzenia i jest cool :) Trochę hejtu też się przyda hehe.

Mercedes C123

Mercedes C123

Cegieł: – Jestem podobnego zdania. Całe szczęście Polacy odkrywają coraz fajniejsze bazy i zabierają się za modzenie aut, które nie mają utartej ścieżki i masy komponentów na zasadzie P&P. Coraz większa wyobraźnia i chęć poszukiwania. Dobrze to rokuje na przyszłość. A skoro już o przyszłości to jakie masz plany na auto w najbliższym czasie? Zostaje na dożywotce czy może zabierzesz się za inny wóz po sprzedaniu obecnego?

Pieczara: – Jeśli chodzi o plany na pewno chcę większe koło. Dokładniej BBS e51, jednakże jest to ciężko osiągalna felga i bardzo droga. Muszę jeszcze dozbierać :) . Ewentualnie jak się znajdzie kupiec to wtedy grubo się zastanowię nad dalszymi poczynaniami i jeśli się sprzeda auto to pojadę po w114 -starszego brata w123.

Cegieł: – Bardzo pobudzająca wyobraźnie wizja zarówno jeśli chodzi o nową felgę jak i ewentualnego następcę. Co by się nie wydarzyło – kibicujemy! Na koniec mam dla Ciebie standardowe dla naszych „Dzielni” głupie pytanie – Czy Emil jest na wyposażeniu auta? :D

Pieczara: – Hahahahaha! Prawie :D jest potrzebny jak lewarek!

Mercedes C123

Cegieł: – Komu chciałbyś podziękować za pracę przy projekcie? Kogo pozdrowić?

Pieczara: – Na wstępie – Emil oczywiście! Człowiek orkiestra, prawie jak Jurek Owsiak! Co tu dużo mówić – jak ktoś poznał gościa to wie co to za dobry chłopak jest! Ekipa Air-riders – ogromne podziękowania dla chłopaków, że podjęli się w ogóle zrobienia okuć (sprowadzili na swój warsztat „Beczkę” żeby według niej robić zawias).

Mercedes C123

Mercedes C123

Cegieł: – Dziękuję za krótką rozmowę i do zobaczenia niebawem, prawdopodobnie na Style’d w Poznaniu!

Pieczara: – Dzięki za wywiad i za wyróżnienie! Do zobaczyska!

Mercedes C123

W świadomości polskich użytkowników zakorzenione są dwa powiedzenia charakteryzujące Mercedesy. Pierwsze to słynne „Bez gwiazdy nie ma jazdy”, drugie mniej popularne „Z Mercedesem jest jak z płotem – raz do roku trzeba pomalować”. Ciężko mi osobiście zweryfikować którekolwiek bo nigdy nie byłem właścicielem czy też stałym użytkownikiem Benza a tylko okazjonalnym kierowcą i skrytym miłośnikiem zza płotu już od czasu szczyla. Jednak bliżej mi do tego pierwszego nie tylko z powodu C123 Michała. Podobnie jak on również miałem pierwsze kontakty z „Beczkami” w dzieciństwie, widząc sąsiadów przyjeżdżających z Reichu w majonezowych egzemplarzach, które na berlińskiej taksie robiły po 700-800 tysięcy a później w Polsce jeszcze dwa razy tyle by silnik wreszcie się dotarł ;) Dzielnie, latami służyły właścicielom jak najmniej awaryjnie potwierdzając legendy o nieśmiertelności silników. Nie to co dziś gdy kupujesz „salonówkę” zbudowaną tak byś często odwiedzał ASO i wydawał krocie na części. Aż tęskno za czasami gdy koncerny samochodowe budowały auta nie do zajechania, które można było w razie czego naprawić dwoma kluczami…

Tekst:
Kamil „Cegieł” Cegiełka
Zdjęcia:
Mateusz „Zuko” Kulik
GET LOW BRO!

Mercedes C123

army