OldSchoolSuicide Party 2017

 

Eoouuuyyuyeeuue!

Wszyscy wiemy jak ważną rolę w naszym życiu odgrywają bliscy – rodzina, przyjaciele i możliwość spędzania z nimi wolnego czasu gdyż nie samym tuningiem i pracą człowiek żyje.

Od kilku lat w naszych kalendarzach pojawia się pewna magiczna data, w tym przypadku 9-11 czerwca – termin, w którym bierzemy wolne, robimy listę zakupów i uderzamy do Wilczyna na spotkanie z przyjaciółmi, którzy często są z zupełnie innej części kraju. Impreza zaczyna się w piątek i kończy tak naprawdę.. w niedzielę rano.

Ów ośrodek zamienia się na chwilę w tuningowe miasteczko, niewielki plac z kostki gdzie stoją nasze projekty, domki i budka z kebsem.. To wszystko i tak nie jest najważniejsze …

14498987_249718692119492_4711879608213962752_n

 

Od pierwszej edycji OSSP zyskało masę fanów, kto raz tam pojechał nie żałuje i chce więcej. Pełen czill, ziomkowie + najlepsze projekty, krótkie pogawędki na scenie, bitwa powietrzna i coś na co wszyscy czekają – NOCNE STRASZENIE WIEWIÓRY.

IMG_8215

IMG_8270

IMG_8284

IMG_8288

IMG_8290

IMG_8317

IMG_8325

Po przyjeździe w piątek i rozlokowaniu się po domkach odpaliliśmy piwko i grille, zbijaliśmy piątki z uczestnikami zlotu .. oficjalnie zaczęliśmy OldSchoolSuicide Party 2017.

W sobotę pogoda płatała nam figle, trochę deszczu, trochę słońca, ale mimo to odbyły się prezentacje i air battle. Wszystko to jak zwykle wypełnione humorem i bez jakiejkolwiek napinki.

Po godz. 20:30 rezerwowy skład polskiej reprezentacji (z graczami takimi jak Robert Lewandowski czy Kamil Grosicki) rozgrywał mecz (taki prawdziwy, na stadionie z murawą, piłką i dwiema bramkami). Wszyscy wspieraliśmy naszych orzełków i udało się wygrać, ale to tylko jedna z dwóch bitew rozgrywanych tamtego wieczoru.

Reprezentacja WrocLOW czyli oficjalny, pierwszy skład Polski odbywała wtedy zgrupowanie kadry (%) w Wilczynie i nie było zmiłuj.. Sake lało się strumieniem, miałem przez chwilę wrażenie, że każdy przywiózł „flaszkę niedopitkę” i talizman nieśmiertelności..

#NSW zaczęliśmy od razu po meczu naszych rezerwowych i tu również nie było lekko. Popis dali m.in. gracze tacy jak Świetlik, Urbi, Rzadki, Emyl (ten specjalnie z VAG Nysa przyjechał do nas na trening) rozgrywając wystrzałowe akcje oraz oczywiście niezapomniany kapitan zespołu, prowodyr wszelkiego zła, „JA NIE WIEM CO SIĘ DZIEJE ! ON SAM TTAK SZCZELA”, „DEJ MU NIE BONDŹ CIOTA, PATRZ JA MU DAM PCZEKAJ” (tak motywuje pozostałych graczy), człowiek, który płuca na boisku zostawi, ale się nie podda! … DYZIEK z chorobą nogi, która wpada w dziwne drgania, nikt nie potrafi tego zatrzymać, nikt nie wie jak to się dzieje i dlaczego, lekarze bezradnie rozkładają ręce..

„Gdy raz zostaniesz doceniony na boisku za każdym razem musisz pokazać chęć walki za drużynę.. Kto raz został władca ognia nie może zawieźć swoich wiernych i tanio sprzedać skóry” – wyznał w wywiadzie po meczu sam „Dyziek”.

IMG_8254

IMG_8264

Wiewiórki uciekły w stronę morza więc .. it’s a sake time! Część zlotowiczów została na placu w blasku kolorowych reflektorów w rytm muzyki, która na OSSP co roku jest najwyższych lotów. Byli też tacy, którzy trenowali przed domkami w swoim gronie, tańcom nie było końca.

 

IMG_8331

IMG_8339

IMG_8340

IMG_8346

IMG_8365

IMG_8371

IMG_8390

IMG_8393

IMG_8408

IMG_8414

IMG_8417

IMG_8418

IMG_8429

IMG_8441

IMG_8447

IMG_8459

IMG_8465

IMG_8491

IMG_8496

IMG_8507

IMG_8513

IMG_8518

IMG_8539-2

IMG_8557

Niedzielny poranek to czas refleksji, głębokich przemyśleń i próba ułożenia wczorajszego wieczoru w logiczną całość, każdy dorzucał jakieś kawałki więc mogliśmy mniej więcej wiedzieć #cosiędziałowczoraj .

Po sprawdzeniu stanu technicznego pojazdów po całonocnym upalaniu część z nas zaczęła się powoli pakować, jedni poszli zamoczyć nogę w pobliskim bajorze by niebawem wrócić na rozdanie nagród.

IMG_8597

IMG_8603

IMG_8607

IMG_8612

IMG_8618

IMG_8623

IMG_8624

IMG_8627

IMG_8637

IMG_8659

IMG_8672

IMG_8677

IMG_8686

IMG_8687

IMG_8698

IMG_8700

IMG_8713

IMG_8747

IMG_8751

IMG_8754

IMG_8766

IMG_8818

IMG_8868

IMG_8877

Wyróżnienie od naszej ekipy otrzymał Adam, właściciel żółtego Audi TT R32, o którym niebawem będziecie mogli przeczytać więcej na naszym blogu.

IMG_8853 IMG_8857

IMG_8605

Rzec można, że zgrupowanie kadry przebiegło klasycznie, niektórzy zawodnicy nie dotrwali do końca spotkania i trzeba było przeprowadzić zmianę, ale… Taki właśnie jest OldSchoolSuicide. Jest to taki „Survival match” , gdzie wątroby trzeba wziąć trzy i być świadom tego, że jeśli jedzie się tam pierwszy raz to na pewno nie ostatni.
Jedyny w swoim rodzaju klimat, gdzie najważniejsi są ludzie, a nie auta, tu liczy się dobra zabawa i chill out.

Skutkiem ubocznym jest to, że po OSSP wracając w niedzielę do domu każdy łapie chwilę zadumy, dopiero wtedy dociera do nas, że ten event się skończył i jesteśmy już w domach. Następnego dnia zbierając się do pracy zakładamy koszulkę na drugą stronę, dwie różne skarpetki, a sąsiadowi na klatce zamiast powiedzieć „dzień dobry” mówimy „eeouueyyyuouu” , jest to nieuniknione.

Już nie możemy doczekać się kolejnej edycji „Three days in Bangkok”, na której na pewno pojawimy się ponownie całym zespołem.

W imieniu całej ekipy WrocLOW chciałbym podziękować wszystkim, z którymi spędziliśmy te trzy dni oraz oczywiście organizatorom za to, że mogliśmy dzięki nim bawić się w tak doborowym towarzystwie, na takiej imprezie.

Najlepsze wspomnienia zostaną w naszych głowach, nie da się tego tak po prostu napisać..

DZIĘKUJEMY!

IMG_8988

PS. Więcej zdjęć niebawem na moim fanpage oraz na FB WL.

 

Rafał „Pezet” Niedźwiecki & ekipa WrocLOW

GET LOW BRO

Zdjęcia: Rafał Niedźwiecki Photography