wL On Tour: BMW Museum Monachium

Muzeum BMW w Monachium to miejsce, które odwiedzić pragnie chyba każdy fan tej marki i ogólnie pojętej motoryzacji. Ekipa w składzie: dwie Magdy, Baran, Kosa, Pikaczu, Hof i moja skromna osoba wyruszyła z samego ranka pewnej słonecznej niedzieli podbijać Bawarię. Ponad 700 km w jedną stronę do pokonania, ale podróż zleciała na prawdę bardzo szybko i oczywiście w możliwie najlepszej atmosferze. Śmiechu było więcej niż ustawa przewiduje i takim oto sposobem po siedmiu godzinach byliśmy na miejscu. Naszym oczom ukazał się spory budynek z dużym logo BMW na frontalnej elewacji, wiedzieliśmy wtedy, że to jest to miejsce i że na pewno warto było tutaj przyjechać.

Przywitało nas przepiękne BMW Turbo z 1972 roku, a już po chwili każdy z nas trzymał w swoim ręku bilet upoważniający na wejście do historii BMW… Zaczęło się od motocykli oraz między innymi stelażu BMW M6 wiszącego na ścianie. Im dalej szliśmy tam bardziej byliśmy pod wrażeniem całego zbioru. Strój wyścigowy z F1 jak i sam bolid, w następnej części masa silników różnej maści. Idąc górą można było spoglądać na ustawione „na sobie” modele poszczególnych serii z lat 80-tych XX wieku począwszy od 7, na 3 kończąc. Kolejna atrakcja głównie skierowana jest do najmłodszych pasjonatów, mianowicie na długim białym stole dzieci mogły przy pomocy kredek, farb i flamastrów stworzyć własną i unikatową wersję wybranego modelu. Następne sale poświęcone zostały danej grupie pojazdów – serii 3 czy też MOTORSPORT. Chwilą, na którą czekałem chyba całą podróż to wejście do świata BMW M POWER i oglądanie zgromadzonych tam okazów… M1, M6, M5, M3 oraz Z4. Poświęciłem spokojnie po kilkanaście minut na oglądanie każdego pojazdu, zachwycony i jakże zadowolony… Czułem się jak w raju! Najchętniej usiadłbym przed jednym z aut i patrzył w milczeniu na jego piękną sylwetkę oraz sportowe akcenty.
Rolls Royce – kwintesencja luksusu, stylu oraz dowód na to, że kiedyś również tworzono samochody z myślą o tych, którzy oczekują najwyższej, jakości. Dziś modele Phantom czy Ghost pokazują, że nic od X lat się nie zmieniło w polityce „firmy”. Najwyższej, jakości materiały oraz ogromne możliwości indywidualizacji – to na pewno podoba się tym, którzy dziś decydują się na zakup RR.

IMG_6454

IMG_6558

IMG_6545

IMG_6485

IMG_6491

IMG_6496

IMG_6577

IMG_6598

IMG_6607

IMG_6636

IMG_6645

IMG_6646

IMG_6652

IMG_6674

IMG_6684

IMG_6699

IMG_6740

IMG_6755

IMG_6774

IMG_6804

IMG_6866

IMG_7135

Część druga, czyli praktycznie osobny budynek, w którym prezentowane są nowe modele BMW i Mini w różnych wersjach. Pierwsze, co rzuca się w oczy to na pewno modele, do których podejść niestety nie można, a są to między innymi BMW i3, 420d w wersji Cabrio, Safety Cars z MotoGP takie jak M5, M6 Gran Coupe czy Coupe oraz policyjne M4. Po zejściu na dół możemy do większości modeli wsiąść i poczuć ich luksus jak i sportowy charakter. Od razu spostrzegłem kącik dla fanów emocjonującej jazdy. Zaczynamy od Safety Car z MotoGP tym razem na bazie modelu 1 M, tuż za nim stoi samochód, do którego musiałem wsiąść i dokładnie obejrzeć. M5 o oznaczeniu F10 w kolorze, który jest znakiem rozpoznawczym szybkich modeli BMW. Przepiękne jasne wnętrze, spore hamulce i 20’ calowe felgi z oponami o niskim profilu. Po zachwycie nad M5 spostrzegłem równie piękny model, czyli 6 Gran Coupe, oczywiście także w najmocniejszej wersji silnikowej. Drzwi bez ramek wyglądają znakomicie, a co do całości… Wystarczy spojrzeć, myślę, że nikt nie przejdzie obok tego auta obojętnie. Kolejnego przykładu daleko szukać nie trzeba… SUV o sportowym charakterze, rynkowy przebój, czyli model X6 także otrzymał mocny silnik i odpowiednie zmiany zewnętrzne by zaskakiwać ludzi czekających na zielone światło na skrzyżowaniach. Kto by pomyślał, że w dzisiejszych czasach dojdzie do tego, że nawet takie kolosy, bo przecież jest to spory SUV dostaną mocny silnik i zamiast na bezdrożach będą zadziwiać wielu ludzi na autostradach zostawiając ich w tyle…

IMG_6621

IMG_7062

IMG_6971

IMG_7139

IMG_6650

IMG_7085

IMG_7087

Gdy pójdziemy dalej widzimy auta, które podbijają serca (oraz portfele) Prezesów firm czy też zwykłych, prostych ludzi ceniących sobie najwyższej klasy wykończenie i materiały… Mowa oczywiście o serii 7. „Wystawowa” siódemka to przedłużona wersja z mocnym silnikiem o oznaczeniu 760iL, dodatkowo w wersji „Individual”, którą dowolnie możemy skonfigurować doposażając ją kolejnymi gadżetami i wykończenia wnętrza. Kimkolwiek są ludzie, którzy kupują ten model.. Trzeba im przyznać, że wiedzą, co dobre, gdyż seria 7 to w tej chwili jeden z modeli przodujących na rynkach zbytu w Europie, jeśli chodzi o samochody luksusowe. Zostając w temacie najbogatszych modeli uwagę należy zwrócić na pewno także na dwa modele Rolls Royce, które można spersonalizować w jeszcze większym stopniu. Kolejne modele, do których mamy „większy dostęp” to 650i w wersji Cabrio (kolejny sportowy i jakże luksusowy model, który od dawna cieszy się sporym powodzeniem), miejski SUV X3 oraz nowa seria 3 w wersjach sedan, kombi, a także całkiem nowa odmiana GT, która wzbudza wiele kontrowersji, ale po kolei… Dla jednych jest to usportowione kombi, które zostało trochę zmniejszone, żeby nie wyglądało aż tak źle, inni mówią, że to umięśnione pięcio-drzwiowe Coupe, które udaje coś, czym kompletnie nie jest… Zdania są podzielone, w dodatku krążą plotki, iż sami inżynierowie tego modelu nie do końca Wiedzą co chcieli osiągnąć, ale czy auto się przyjęło dowiemy się za jakiś czas, kiedy będą statystyki podsumowujące pierwsze lata sprzedaży. Dla tych, którzy pragną więcej miejsca (oraz podzielonych opinii na temat swojego samochodu) BMW stworzyło już wcześniej 5GT. „To samo” tylko, że trochę większe. Seria 5 to oczywiście także przepiękny sedan z klasyczną sylwetką i rodzinne kombi. Jeśli rozejrzymy się dokoła to możemy dostrzec typowe dla BMW tzw. NERKI, czyli znak rozpoznawczy marki w wielu wersjach. Celem tego zbioru pokazanie jest jak przez lata zmieniała się twarz modeli. Mało tego, wiele modeli dalej zachowała kolejny charakterystyczny element, czyli tak zwane Ringi.

IMG_6811

IMG_7026

IMG_7006

Mini to kolejna marka współpracująca od pewnego czasu z BMW. Na ich „stoisku” można zobaczyć najbardziej sportową wersję Mini, czyli John Cooper Works, w mocniejszej wersji GP oraz wszechobecne akcesoria JCW. Modele z mniejszymi silnikami oczywiście także można oglądać, między innymi wersja BAYSWATER wyróżniająca się specjalnym niebieskim lakierem oraz czarno – niebieskimi akcentami (specjalne oklejenie lusterek, detale w środku oraz oznaczenia). Pojawiły się także Clubman w wersji BOND STREET, Countryman czy Coupe.

IMG_7109

Po wyjściu z muzeum nasza wycieczka poszła w kierunku wieży widokowej. Kilku metrowa kolejka i po chwili naszym oczom ukazał się widok całego miasta. Piękna pogoda umożliwiła nam spokojne rozejrzenie się po Monachium. Jest to w dodatku znakomite miejsce do pozostawienia po sobie jakiegoś „śladu”, nie inaczej było z nami.

IMG_7209

Kosa, jako główny przewodnik (z racji tego, iż mieliśmy dobry czas) po naszych namowach zgodził się pokazać nam kawałek miasta. Przystanek na do-tankowanie naszego wesołego autobusu i zakupienie niezbędnych w naszej podróży „produktów” i „płynów”. Wracając mieliśmy chyba jeszcze lepsze humory, pomimo lekkiego zmęczenia. Krótkie drzemki i „lufa”, trochę śpiewania i znowu…

Wróciliśmy do Wrocławia w znakomitych humorach oraz bagażem wspomnień (i jednym pachołem). Ta wycieczka na pewno na długo zostanie w nie tylko mojej pamięci, ale to dopiero początek naszych wypraw w tym roku.

IMG_7196

„Get Low Bro”
Rafał „Pezet” Niedźwiecki & ekipa wL