Wolfsgruppe BBQ

W zeszłym tygodniu, dość skromną reprezentacją – w dodatku dupowozem bikoz „wszystko się składa na sezon” wyruszyliśmy w kierunku Środy Wielkopolskiej by zobaczyć co w poznańskiej trawie piszczy podczas BBQ organizowanego przez Ekipę Wolfsgruppe. Sezon zbliża się ogromnymi, zajęczymi susami a pogoda póki co nas nie rozpieszcza. Mogliśmy tego doświadczyć na poprzedzającym pierwszą tegoroczną wyprawę spocie spod znaku rozpoczęciu sezonu, który sami organizowaliśmy tydzień wcześniej, kiedy to musieliśmy uciekać pod dach przed deszczem i pizgawicą. Z podobnymi obawami jechaliśmy na BBQ ale chęć zobaczenia poczciwych mordek, których nie widziało się od zeszłego roku oraz poznania kogoś nowego była w nas na tyle silna, że mimo braku projektów ze stajni WL i średniawki atmosferycznej ruszyliśmy w te pędy w szaloną podróż. Pisząc szaloną mam na myśli wyprawę Alfą Romeo… bez lawety…

IMG_5529

IMG_5538

IMG_5549

IMG_5550

IMG_5553-2

Po przyjeździe na miejsce sprawdziły się prognozy pogodowe. Pizgało złem znad jeziora, przelotnie kapało z nieba ale mimo wszystko było pozytywnie bo co chwilę można było dostrzec znajomą, uśmiechniętą buźkę, zbić piątkę i pobajerzyć o sprawach ważnych i ważniejszych jak chociażby wybadać kto, kiedy i na ile wyrusza nad Worthersee.

IMG_5509

IMG_5520

IMG_5528

IMG_5546

IMG_5557

Ekipa Wolfsgruppe przyzwyczaiła nas, że na swoim Vag Evencie pilnuje by uczestnikami zlotu byli właściciele aut wyłącznie z koncernu Vagowego. Rozpoczynające sezon spoty BBQ rządzą się swoimi prawami. Jak przystało na spoty charakteryzują się one luźną formą ale i mniej restrykcyjnymi zasadami uczestnictwa. Stąd też można było zobaczyć trochę Beemek, Merców, Fiatów, Hond czy chociażby Nissana. Pojawiło się kilka naprawdę ciekawych i świeżych aut lub tych dobrze znanych ale w nowych odsłonach jak, np. błękitny Wartburg 353 na RSie, z rollbarem i nową rejsingową okleiną. Zawitała nawet niemiecka ekipa KeepRusty ze śnieżnobiałym Golfem MK2 na czele. Dodatkowo oprócz otwarcia furtki na pozavagowe auta można było dostrzec niemal seryjne auta z zakątków Wielkopolski czy projekty z „Dappera”, które zabłądziły gdzieś na ośrodku Max Marina ;) – ot uroki luźnych spotów, jakich sami nieraz uświadczymy organizując coś o charakterze otwartym i niczym nie ograniczonym. Skopiliśmy się jednak nad tymi naprawdę dopracowanymi autami, które mimo, iż sezon jeszcze się nie rozhulał to już potrafią poczesać głowy i skręcać karki. Kilka z tych aut na tyle przypadło nam do gustu, że postanowiliśmy wręczyć ich właścicielom dziką kartę na nasz Czillen am Grillen. Tak więc jeśli dostałeś taką wizytówkę osobiście lub znalazłeś za wycieraczką – zachęcamy do kontaktu i zapraszamy na nasz event! :)

IMG_5461

IMG_5465

IMG_5468

IMG_5474

IMG_5492

IMG_5470  IMG_5479

IMG_5482

IMG_5485

IMG_5491  IMG_5493

IMG_5497

IMG_5499

IMG_5502

IMG_5505

IMG_5533

Po kilku godzinach spędzonych na terenie ośrodka MaxMarina nastąpiło rozdanie nagród co jak na spot jest dość ciekawą i rzadko spotykaną opcją, dającą namiastkę jednodniowych zlotów jak chociażby swego czasu Saisonauftakt w Rothenburgu, gdy organizowała go jeszcze poprzednia ekipa i każdego roku masa Polaków decydowała się na wyprawę tuż za zachodnią granicę.  Krótko mówiąc BBQ by Wolfsgruppe jest fajnym przetarciem i wejściem na karuzelę zlotową, która właśnie wbiła pierwszy bieg i zwolniła sprzęgło. Co dalej? Dalej wycieczka nad kolejne jezioro. Tym razem do Austrii :) My już przebieramy nóżkami a austriacka Polizei montuje progi zwalniające pod Mischkulnig. Oczywiście szykujcie się na zasypywanie naszego fejsa i insta mnóstwem zdjęć w najbliższym czasie. Stay tuned & get low bro!

IMG_5554

IMG_5561

IMG_5566

IMG_5571

IMG_5574

IMG_5577

IMG_5581

IMG_5588

IMG_5594

IMG_5602

IMG_5603

IMG_5612

IMG_5623   IMG_5628 IMG_5629 IMG_5630

Tekst: Kamil „Cegieł” Cegiełka
Zdjęcia: Rafał „Pezet” Niedźwiecki