wrocLOW on tour: 2getair 2014

Tym razem mała, lecz mocna reprezentacja wrocLOW wybrała się na drugą edycję zlotu 2GETAIR który odbywał się w miejscowości Września koło Poznania. Ja (Sebek) i Dexter umówiliśmy się z Paroovą w Lesznie, a następnie kontynuowaliśmy wspólnie drogę do samej Wrześni. Bez większych problemów (poza fałszywym alarmem dymienia się z pod Mercedesa oraz wszech obecnych kolein) dojechaliśmy do celu gdzie po umyciu aut, zameldowaniu w hotelu – uderzyliśmy w kierunku bramy wjazdowej na 2getair gdzie zaczęły się 3 dni epickiego melanżu. Na bramie zostaliśmy bardzo miło powitani przez Organizatorów zimnym browarem, identyfikatorem i pakietem wlepek. Piątek był mocno organizacyjnym dniem. Każdy miał jakieś zajęcie lecz pod wieczór przeszliśmy do czynów i postanowiliśmy zintegrować się z całą resztą. Po ciężkiej walce do 5-tej rano udaliśmy się do hotelu zregenerować siły po dość męczącej drodze i nocy :)

1 kopia

2

3

5

6

8

10

„Oo nie to Wy! Daliście rade wstać!?” – tymi słowami sobotniego ranka witali się z nami nowo poznani zlotowicze co podkreślało piątkową integrację w 100% ,więc sobotę zaczęliśmy z lekkim bólem głowy i ciężkimi powiekami. Mimo wszystko każdy z nas miał uśmiech na twarzy i był nastawiony bardzo pozytywnie a z minuty na minutę przybywało co raz to nowych aut na terenie ośrodka. Koło godziny 13-tej rozpoczęło się „show&shine”, gdzie każdy kto miał ochotę mógł wjechać swoim autem i powiedzieć o nim parę słów a chętnych nie brakowało. Co do samego S&S, które było przygotowane bardzo profesjonalnie nie ma się do czego doczepić a prowadzący mimo podobieństwa prezentujących się aut potrafił zadać różne pytania przy czym pożartować w inteligentny sposób rozładowując stres niektórych opowiadających. Pojawiło się masę ciekawych projektów tych znanych jak i dość świeżych. Podczas „show&shine” Vario Customs zapewniło warsztaty Detailingu z których można było się dowiedzieć dużo praktycznych i przydatnych porad odnośnie pielęgnacji lakieru czy wnętrza.

Po pierwszej części prezentacji nastąpiła przerwa na obiad, więc rozpaliliśmy grilla i prażąc się w piekielnym słońcu, popijając zimnego Red Staga w doborowym towarzystwie zjedliśmy skwierczącą kiełbasę. Warto wspomnieć o świetnie przygotowanym  punkcie gastronomicznym kuszącym bogatym menu i atrakcyjnymi cenami. Po doładowaniu się posiłkiem udaliśmy się z powrotem na drugą część „show&shine”, zasiedliśmy na krzesełkach i z zaciekawieniem oglądaliśmy kolejne to projekty. Chilloutowy klimat panelu dyskusyjnego powodował, że nikt się nie wstydził publiczności. Po zakończeniu prezentacji, udaliśmy się w stronę naszych samochodów, aby rozpocząć przygotowanie do wieczornej imprezy. W dużym gronie organizatorów, prowadzącego oraz nowo zapoznanych znajomych zaprawialiśmy się do boju i wczuwaliśmy się w klimat wieczornej imprezy. Kiedy nadeszła już odpowiednia chwila, ruszyliśmy na scenę. Co do imprezy – była to chyba najbardziej epicka impreza na  jakiej kiedykolwiek byłem. Masa śmiechu, „akcji”, pełna integracja ze wszystkimi uczestnikami i uczestniczkami zlotu, chillout i lejące się litrami trunki to tylko zalążek tego co tam się działo. Niestety jedynym minusem był DJ który mógł grać tylko do 24-tej ze względów na otaczające ośrodek domki, lecz szybko znaleźliśmy na to sposób i zrobiliśmy własnego DJ’a prosto z wrocLOW – a mianowicie Paroova, który wyjechał swym Accordem pod scenę bawił muzyką do około 5 rano. Tańcom nie było końca lecz po ciężkiej nocy udaliśmy się do hotelu, żeby zregenerować siły na rozdanie nagród a przede wszystkim powrót do domu.

11

12

13

14

16

18

W niedziele wstaliśmy około 10-tej, rozstawiliśmy krzesełka i oczekiwaliśmy na rozdanie nagród. Również i nam udało się wrócić ze zdobyczą. Paroova zgarnął nagrodę „Dobry towar” w kategorii „performance” za swą „poturbowaną” Hondę Accord. Moim zdaniem nagrody przyznane jak najbardziej uczciwie bez kolesiostwa i zbędnej polityki. Zasmuceni tym, że musimy wracać pożegnaliśmy się z wszystkimi uczestnikami pozbijaliśmy piątki i ruszyliśmy w drogę powrotną do domu. Trasa przebiegła w miarę bez problemowo.

19

20

21

22

23

24

Podsumowując, dość świeży zlot – jadąc mieliśmy dużo znaków zapytania lecz teraz mogę powiedzieć jedno: za rok powinni jechać tam WSZYSCY! Atmosfera jaka panuje na ośrodku jest nie do opisania. Pełen chillout i rodzinny klimat, organizacja pełen profesjonalizm no i uczestnicy którzy świetnie się bawili razem z nami na imprezie. Samochody również były na wysokim poziomie, lecz przy takiej atmosferze i ludziach stanowiły one tylko cieszący oko dodatek. Ja osobiście choć miałby się świat walić pojawiam się za rok, a mam nadzieje, że przekonam również i Was bo na prawdę warto zawitać na 2getair! Tak więc – do zobaczenia za rok i jeszcze raz bardzo dziękuje wszystkim kończąc hasłem przewodnim zlotu – „Nie dzwoń do mnie!”

Get LOW Bro
Sebek & Ekipa wL