WrocLOW on Tour: Old School Suicide Party 2014

UWAGA! Relacja zawiera lokowanie produktów oraz liczne uchybienia od powszechnych norm obyczajowych ;)

Siedząc w minioną niedzielę jeszcze na pomoście na wilczyńskiej plaży, na chwile przed oficjalnym zakończeniem zlotu, zastanawiałem się jak ubrać w słowa to co nieuchronnie zbliżało się ku końcowi. Niełatwo jest pisać o czymkolwiek na chłodno, przedstawiając suchą relację a pisząc o tym zlocie bez emocji jest wręcz niemożliwe. Zazwyczaj przed zlotami towarzyszy nam lekkie poruszenie, nakręcamy się w nadziei, że zbliżająca się wyprawa będzie czymś niezwykłym. W przypadku OSSP nie trzeba było się sztucznie nakręcać bo podniecenie, radość na japie i ogólne dobre samopoczucie towarzyszyły nam już na kilka dobrych dni przed terminem wyjazdu, który mimo swej niechlubnej daty (piątek 13-tego) okazał się mega udaną wyprawą.

1

6

IMG_0154

IMG_0160

Tradycyjna przedzlotowa „ustawka” w godzinach barbarzyńsko-porannych na KFC Bielany. Zbicie piątek, „gaworka” i wyjazd, który elektryzował całą bandę wrocLOW wliczając zarówno osoby, które miały przyjemność i okazję być na zeszłorocznej edycji jak i „świeżaków”, których zaraziliśmy swymi opowieściami i relacjami z tego jak było rok temu – sprawiło, że z uśmiechem na mordkach wesoła gromada dwóch Golfów MK2, dwóch Bor i Corrado a także złapana po trasie BMW E28 obrała kierunek na Wilczyn.

Około południa zawitaliśmy u bram ośrodka gdzie przywitali nas Organizatorzy całego tego bałaganu Grzesiek wraz z Norusem. Sprawne rozpakowanie, rozstawienie i „wykoniurowanie” aut a następnie zajęcie domków 3&4 ekipy wrocLOW w składzie Iza, Dżesi, Magda, Cegieł, Pele, Kosa, Baran, Metan, Oen, Hof, Hajdusiowa hodowca kotów (fan Klakiera) i mogliśmy już zacząć biwak. Z biegiem czasu i upływem wszelakich napojów zewsząd zaczęły dobiegać coraz donośniejsze śmiechy i swąd pieczonego mięsa, które organoleptycznie dały odczuć atmosferę i przygotować na to czego po tym miejscu można się spodziewać czyli fantastycznego „chilloutu” podlewanego swoistym, klimatycznym sosem (nie mówię tu o sos-keczup). Piątek upłynął nam na delikatnym rozruchu i przygotowaniu do soboty ale już wtedy mogliśmy zasmakować tego co czeka nas w sobotę. Pierwsze „anti-lagi” Litkinsa, tańce pod sceną, pogadanki i nawiązywanie nowych znajomości okraszone i poświęcone tym co każdy przywiózł.

IMG_0169

IMG_0186

IMG_0198

IMG_0205

IMG_0226

IMG_0234

Sobota przywitała nas ciężkimi powiekami. Dojechali kolejni wrocLOWersi – Pezet, Bartol i Żuro po czym pełni chęci i zapału wszyscy ruszyliśmy do przygotowania aut na oficjalną i główną część zlotu, którą tradycyjnie rozpoczął, w mojej i nie tylko mojej ocenie, charyzmatyczny i odjechany prowadzący Norus, który sprawnie manewrując po tematyce motoryzacyjnej prowadził prezentacje wybranych aut w sposób, który nie pozwalał na odrobinę nudy (TEJ!, lecimy tutaj, jest dobrze w c#uj i inne teksty sławnego poety Bonusa dodawały smaczku i rozluźniały w połączeniu z drinkami serwowanymi na skórzanych sofach sceny). Szczere „chapeau bas”. Po licznych wywiadach z właścicielami aut organizatorzy przeszli do pierwszej konkurencji, która wryła się już na stałe do programu OSS czyli Bitwy powietrznej. W tym roku w przeciwieństwie do poprzedniego wystartowało jedynie 6 aut ale i tak zabawy było co niemiara a równych sobie nie miała Jetta MK2 Kani. Po zakończeniu Air Battle i lekkim wieczornym grillowaniu przyszedł czas na gwóźdź programu, sól tego zlotu czyli Nocne Straszenie Wiewióry. Miotacze płomieni, karabiny, przemarsz wojsk niemieckich czy nawet sylwestrowy ACHTUNG to nic w porównaniu z tym co działo się po 22:00 na terenie ośrodka. Odcinkom nie było końca, tłumiki się grzały, ogień leciał z dupy a cała zlotowa gawiedź dostała to na co czekała od piątkowego wieczora i głośnej zapowiedzi. Litkins i jego żółte MK4 dali prawdziwy popis rozpalania grilla i pokazali, że król ognia jest tylko jeden.

IMG_0261

IMG_0267

IMG_0286

IMG_0302

IMG_0317

IMG_0322

Po hucznym „sylwestrze” wszyscy jak jeden mąż wzięli udział w Party Hard, które rozlało się spod sceny pomiędzy domki tworząc jeden wielki plac zabaw gdzie śmiech i pozytywne wibracje nie mają końca a i strach zasnąć by nie obudzić się z flokowanym brzuchem i rękami robota po BBQ w kwaterze głównej wrocLOWersów wspieranych Emirem, Kaczrem, Spoilerem, Wosiem, Sagano, Frykasem i wieloma, wieloma innymi osobami, które zawitały do domków 3 i 4. Najwytrwalsi wytrzymali do pierwszych promieni wschodzącego słońca, które rozpoczęło niedzielę – ostatni dzień zlotu.

IMG_0392

IMG_0397

IMG_0409

IMG_0430

IMG_0494

IMG_0542

IMG_0552

IMG_0559

IMG_0596

Około godziny 12-TEJ! Po lekkim muzycznym rozruchu muzycznym nastąpiło oficjalne zakończenie zlotu oraz wręczenie nagród i statuetek od organizatorów, sponsorów i partnerów tegorocznego Old School Suicide. W tym roku również wrocLOW postanowiło wręczyć statuetkę dla interesującego nas auta na placu oraz torbę upominków i gadżetów spod znaku WL jak wraz z pakietem kosmetycznych upominków od naszego partnera firmy AUTO NA BLASK. Nagroda powędrowała do kolejnego po Vag Meetingu w Świdnicy (relacja tutaj: http://wroclow.pl/wroclow-on-tour-vag-meeting-swidnica/ ) Golfa pierwszej generacji, który jest własnością Emii. Tradycyjnie wywiad „Na dzielni u…” z wyróżnionym przez nas autem za jakiś czas pojawi się na naszym blogu a w tym miejscu chcielibyśmy jeszcze raz podziękować Emii za to, że pokazuje wszystkim siłę i jakość kobiecego tuningu na polskiej scenie oraz pogratulować ciekawego projektu.

IMG_0331

IMG_0347

IMG_0355

IMG_0360

IMG_0373

IMG_0388

Również WrocLOWersom los sprzyjał i niemal wszystkie auta z ekipy wróciły do domu z wyróżnieniami:
Golf MK2 V5T by Kosa – Nagroda od volXzone
Temat na wL: http://wroclow.pl/forum/viewtopic.php?t=707
Golf MK2 VR6 Red Manhattan by Pele – TOP3 Show&Shine by Meguiar’s
Temat na wL: http://wroclow.pl/forum/viewtopic.php?t=15&start=0
Corrado Burgund 2.9 VR6 by Metan – TOP3 Show&Shine by Meguiar’s
Temat na wL: http://wroclow.pl/forum/viewtopic.php?t=691&start=0
E28 Biała Dama by Baran – TOP3 Performance by Castrol
Temat na wL: http://wroclow.pl/forum/viewtopic.php?t=1147&start=0
Bora GLI V6 by Cegieł – TOP5 Old School Suicide Party
Temat na wL: http://wroclow.pl/forum/viewtopic.php?t=13&start=0

5

IMG_0162

4

3

2

Chwilę po tym Norus oficjalnie zamknął imprezę swoistym „TEJ widzimy się za rok!” a wśród ekipy pojawiły się już refleksje, że tak zajebisty klimatyczny zlot chłopaki mogliby organizować co tydzień :)

Podsumowując. Są zloty, o których ludzie mówią „musisz tu być”. Daleki jestem od takich stwierdzeń bo nie raz zawiodłem się wyobrażając sobie Bóg wie co a okazywało się, że albo balonik był zbytnio rozdmuchiwany albo wszystko nosiło znamiona bufonady i sztuczności. Jednak w przypadku zlotu w Wilczynie jestem w stu procentach przekonany i tak jak mówiłem na scenie podczas prezentacji swojej Bory zakochany w atmosferze i klimacie wszechogarniającego „chilloutu”. Zlot, na którym auta mimo swojej wyjątkowości i wysokiego poziomu schodzą na zupełnie dalszy plan i są miłym dodatkiem. Natomiast liczy się przede wszystkim integracja, dopasowywanie wirtualnych Nicków nie tylko do aut ale i do konkretnych twarzy, relaks i typowa rodzinna atmosfera wśród ludzi, którzy nie patrzą na nikogo z góry i brak gwiazdorstwa jakiego pełno w naszym środowisku. Wszystko to sprawia, że póki będzie mi to dane będę odwiedzał i wychwalał organizację, pomysł, formułę eventu spod znaku OSSP gdzie i kiedy tylko się da. Norus, Grzechu, wszyscy starzy i nowi znajomi z Wilczyna – do zobaczenia w przyszłym roku. Ja już odznaczam kreski na ścianie :) Było dobrze w c#uj!

Get LOW Bro
Cegieł & wL Crew
Foto:
Pezet – Rafał Niedźwiecki Photography
Oen – Low-et