WROCLOW ON TOUR: OLDSCHOOLSUICIDE PARTY ’15

Pytasz czy jaram? Jaram się tym zlotem od lat. Dokładnie trzech kiedy to po raz pierwszy miałem przyjemność zawitać w Wilczynie wraz z całą nieokrzesaną czeladzią spod szyldu wrocLOW. Ustronne miejsce, klimat, ludzie, jakieś tam auta. Bez zbędnego blichtru, blasku, sztuczności i napompowania. Złoty środek ku temu by przyciągnąć starych wyjadaczy zmęczonych tym czego doświadczyli na scenie przez X lat jak i przyciągnąć i nakarmić nowy narybek chłonny najlepszych wartości. Krótko mówiąc – tuningowy Albański Raj.

IMG_7240

Jak zawsze dość pokaźna grupa aut wL Crew wyruszyła w dobrze znane nam rejony Wielkopolski by kolejny zaznać na własnym garbie tego czym co roku raczą nas Grzesiek, Norus i cała pozostała część Oldschoolsuicide. Rozbici na trzy grupki dotarliśmy już w piątek by móc jak najdłużej biesiadować, gaworzyć i podziwiać kameralnie zebrane auta.

IMG_7254 IMG_7234 IMG_7247 IMG_7252

Piątek jak zawsze był dniem poświęconym przygotowaniu się do części oficjalnej zlotu, która odbywa się w sobotę. Niemniej wszelkiego rodzaju dzikie harce typu rozgrzewki przed „nocnym straszeniem wiewióry” miały miejsce jak tylko zapadł zmrok :) Znak rozpoznawczy tego zlotu – cieszący tak oko jak i ucho, wyciskający łzy od swądu jaranej benzyny wywoływał uśmiechy na samą myśl tego „co to będzie się działo w sobotę wieczorem” :) W tak zwanym międzyczasie Kosa w środku nocy tupotem pijanych stópek wydreptywał ścieżki wśród domków zlotowiczów w oczekiwaniu na swojego nowego customa na bazie Ronala Turbo by w środku nocy ogarniać finalne szpasy, fitmenty i kręcić gwintem do porzygu.

IMG_7265 IMG_7256 IMG_7257 IMG_7260 IMG_7263Po ciężkim „zakwaterowaniu się” i szybkiej pobudce przyszedł czas na pucowanie, ustawianie, naprawianie wszelkich nocnych i trasowych fuckupów by w pełnym rynsztunku i na 100% gotowości wziąć udział w prezentacjach aut, które jak zwykle w błyskotliwy i ciekawy sposób prowadził Norus. Mogliśmy podziwiać na scenie zarówno świeżaków jak Boss czy Zibi jak i starych wyjadaczy z ich nowymi odsłonamiale i wspomniany wcześniej Kosa prezentujący nie tylko customy ale i zakuty i uturbiony silnik v5 o mocy ponad 360 KM.

IMG_7566
IMG_7316 IMG_7271 IMG_7289 IMG_7294  IMG_7301

IMG_7601 IMG_7398 IMG_7411 IMG_7436 IMG_7555 IMG_7581
Po prezentacjach mieliśmy chwilkę przerwy by móc przygotować się do pierwszej z corocznych konkurencji czyli bitwy powietrznej, w której wzięły udział również auta z wrocLOW. Rodzynek wśród VAGów Sebek ze swoim MB w202 i ja swoją zgniłą Borą – jak się okazało późniejsi finaliści konkursu pod patronatem Dubkorps. Po zakończeniu walki na poduszki uczestnicy mieli dla siebie czas wolny aż do zmierzchu by przy rozpalonych grillach i otwartych butelkach właściwie przygotować się do NSF. Pod nieobecność zeszłorocznego zwycięzcy, który niestety sprzedał swój żółty miotacz płomieni (pozdro Litkins!) w tym roku prym wiedli Mario w MK4 V6T i nasza gwiazda wszelkiego formatu – Kosoryj w MK2V5T. Łydki opalone, mordy uhahane, krew leci z uszu od wystrzałów z armat – czego potrzeba więcej prawdziwemu Albańczykowi do szczęścia?

IMG_7298 IMG_7327 IMG_7417 IMG_7481

Po sylwestrowych sztucznych ogniach cała nasza ekipa wróciła do grillowania w oparach absurdu okraszonego wszechobecnym w ten weekend Gangiem z Albanii. Czill, gawora do białego rana, i delikatne schodzenie z % zakończyły główny dzień zlotu.

IMG_7392 IMG_7320 IMG_7332 IMG_7341 IMG_7348 IMG_7352 IMG_7367 IMG_7376

IMG_7705 IMG_7714 IMG_7718 IMG_7734 IMG_7741 IMG_7835

W niedzielę koło południa, niczym w rasowym westernie z Johnem Waynem – kto żyw stawił się przed sceną na rozdaniu nagród, których jak co roku na Oldschoolsuicide Party jest w opór. Tak jak w latach ubiegłych tak i teraz gro z nich powędrowało w łapki właścicieli aut z Ekipy wrocLOW. I tak:

Kosa – TOP5

Boss – wyróżnienie od VW Mania
Baran – wyróżnienie od Meguiars

Młodzian, Marquez, Maniek – wyróżnienie od SKF
Zibi – wyróżnienie od ATE

Cegieł, Sebek – bitwa powietrzna – wyróżnienie DUBKORPS

IMG_7469 IMG_7489 IMG_7585 IMG_7591

Również i my postanowiliśmy wyróżnić wg nas najlepsze auto na placu, którym było Audi Franza z Doppleganger. Rzecz jasna naszego laureata będziecie mogli lepiej zapoznać podczas wywiadu Pezeta w naszym cyklicznym „Na dzielni u…” który pojawi się najprawdopodobniej po Czillen am Grillen (dla przypomnienia 11-12 lipca) czyli pod koniec lipca.

IMG_7798 IMG_7631 IMG_7784
Zlot w Wilczynie całą swoją formułą, zamysłem, sposobem prowadzenia pozwala wierzyć w to, ze pasja potrafi zwyciężyć z komercją i sztucznym pompowaniem i pokazuje, że tak naprawdę w tej zabawie liczą się przede wszystkim ludzie a auta – auta to tylko piękne i potrzebne do ich spojenia tło. Do zobaczenia w sezonie 2016. WL z pewnością po raz kolejny przeprowadzi inwazję na wilczyńską plażę! Serdeczne dzięki za mega weekend spędzony wśród śmietanki pozytywnych świrów! Salut!

IMG_7848(1)
Tekst: Cegieł
Foto: Pezet – https://www.facebook.com/RafalNiedzwieckiPhotography

GET LOW BRO