WrocLOW on tour: Rothenburg

Dokładnie rok temu pisząc relację ze świeżo co zakończonego wypadu na zlot do naszych zachodnich sąsiadów byłem święcie przekonany o tym, że kończy się pewna epoka. Po dziesięciu latach zlot, który stał się dla wielu kultowym miał bezpowrotnie odejść do lamusa a nazwa „Final edition” wymownie zamykała rozdział zwany „Saisonauftakt”. Ekipa Cult-style.de postanowiła nie organizować już więcej na terenie aeroklubu żadnej imprezy więc zeszłoroczna nagroda dla Metana i jego Corrado V6 radowała i nabierała znaczenia symbolicznego bo kto mógł przypuszczać, że idea imprezy będzie nadal kontynuowana, choć przez kogoś innego i pod zmienionym szyldem.

1 kopia

2 kopia

3 kopia

4 kopia

5 kopia

6 kopia

7 kopia

8 kopia

9 kopia

10 kopia

Z racji tego, że scena tuningowa nie lubi pustki i przestojów, zupełnie inna niż w przeszłości to bywało garstka niemieckich miłośników tuningu i motoryzacji postanowiła zorganizować nową imprezę, która mogłaby przejąć miano największego polskiego zlotu za granicą i być swoistym deadline’m oraz miejscem premier wielu projektów. Sentyment do „rozpoczęcia sezonu w Rotku” pozostał w wielu zabrudzonych smarem sercach maniaków motoryzacji wszelakiej maści bez względu na upodobania względem marki jaką się poruszają. Magia pierwszego większego zlotu dla miłośników cultowych klimatów na południowo-zachodnich terenach Polski grzeje głowy i serca tunerów zimową porą, wyzwala adrenalinę, daje przedsmak sezonu ale przede wszystkim to czym zawsze charakteryzował się Rothenburg – daje możliwość spotkania się ze starymi „mordami” po zimowym klepaniu aut w zaciszu domowych garaży.

11 kopia

12 kopia

13 kopia

14 kopia

15 kopia

Nie inaczej było teraz. Reprezentacja wrocLOW jak zawsze w pokaźnej liczbie wybrała się w podróż na dobrze znane niemieckie landy by stawić czoła bestii , która zwie się „Sezon 2014”. Tradycyjna pobudka wraz z pierwszymi promykami słońca i kawalkada gleboszuraczy obrała kierunek na Lotnisko w Rothenburgu. Po przyjeździe wrocLOW’ersów na miejsce i rozlokowaniu się (głównie) na sektorze S&S wyczuć można było podekscytowanie nie tyle samym zlotem czy jego poziomem co faktem, że „zaczęło się!”.

page

16 kopia

17 kopia

18 kopia

19 kopia

20 kopia

Jeśli miałbym porównać to co zobaczyłem na miejscu to określiłbym całe miejsce mianem baśni czy bajki. Stojąc w ponad godzinnej kolejce na wjazd w głowie miałem tylko „Bajkowe pato”. Po przejeździe przez bramki wjazdowe oczom ukazał się istny Mordor straszący wszelakimi dziwactwami w postaci ulepów, pseudo szybkich laminatów, naturalnych rostów, gdzieniegdzie przeplatany całkiem ładnymi autami, które z powodzeniem mogły szukać swojego miejsca w sektorze S&S. Sam przejazd do sektora S&S był niczym przejście przez szafę do Narni. Dysproporcje pomiędzy placem ogólnym a wystawowym – ogromne. Jednak mimo to w tym roku sektor specjalnie nie zachwycił. Być może spowodowane to było zawirowaniami i kłótniami pomiędzy wcześniejszymi a obecnymi organizatorami zlotu i efektem całej związanej z tym atmosfery, która w cyberświecie szybko się rozdmuchała i powstało sporo teorii spiskowych.

21 kopia

22 kopia

23 kopia

24 kopia

25 kopia

W tym roku podobnie jak i w latach poprzednich oprócz sektora show & shine, na którym ponownie dużą część aut stanowiły te z wlepami wL, można było podziwiać zmagania na ¼ mili. A było na co popatrzeć. Tradycyjnie pojawiały się Polówki i Golfy MK1 daleko odbiegające estetycznie od standardów wystawowych, jednak generujące potężną stadninę kucy ale również nie tylko ucho ale i oko cieszyły auta z „wyższej półki” jak Audi R8 czy Nissan GT-R35 a także jako ciekawostka hamowany spadochronem Dragster z prawdziwego zdarzenia.

26 kopia

27 kopia

28 kopia

IMG_2729

IMG_2768

IMG_2774

Około godziny 16 organizatorzy rozpoczęli ceremonię rozdania nagród. Jak już przyzwyczaił nas niemiecki gust wyróżnienia były kontrowersyjne (Aired Mk3 Harlequin-Rost), czasem niezrozumiałe (Civic) (przypisek: poziom auta) ale również jak najbardziej zasłużone (np. Audi TT Bremiego). Nas niezmiernie cieszy, że drugi rok z rzędu wyróżnienie otrzymuje auto od nas! Po zeszłorocznej wygranej Metana w tym roku statuetkę w kategorii TOP 10 otrzymała E28 Barana, której temat można zobaczyć na forum pod adresem: http://wroclow.pl/forum/viewtopic.php?t=1147&start=0 . Serdeczne gratulacje dla Barancia oraz słowa uznania za wkład , odratowanie, budowę tak ciekawego projektu przez zaledwie kilka miesięcy od momentu kupna!

IMG_2829

IMG_2835

IMG_2840

IMG_2846

IMG_2848

IMG_2861

IMG_2931

IMG_2947

IMG_2953

IMG_2960

IMG_2977

IMG_2991

IMG_3005

IMG_3027

IMG_3055

IMG_3064

IMG_3095

IMG_3096

IMG_3119

IMG_3143

IMG_3153

IMG_3163

IMG_3174

IMG_3182

IMG_3192

IMG_3202

IMG_3232

IMG_3262

IMG_3302

IMG_3331

IMG_3400

IMG_3422

IMG_3440

IMG_3466

IMG_3563

Podsumowując. Mimo, iż impreza była organizowana przez zupełnie inną ekipę niż dotychczas a wokół samego zlotu krąży wiele niedopowiedzeń i plotek to czuć było, że duch, zamysł i idea Saisonauftakt jest nadal ta sama. – Rothen jak zawsze nie zawiódł. Nie mówię tu o poziomie aut czy organizacji bo historia nauczyła by nie nastawiać się na „wodotryski i fajerwerki” bo nie to naszym zdaniem jest w tym zlocie najważniejsze. Ideą Rothenburga od zawsze było wejście w nowy sezon, załapanie klimatu zlotowego, spotkanie po dłuższym rozbracie ze znajomymi motoryzacyjnymi świrusami, wymiana doświadczeń i opowieści z zimowych zmagań z samochodami czy też premiery nowych projektów/nowych odsłon. Tak było i tym razem. Kupa śmiechów, wzajemnych docinek, spieczone od słońca mordki i nieschodzący z nich „banan” organoleptycznie pokazały nam, że sezon 2K14 ruszył z kopyta i zapowiada się całkiem interesująco!

Get LOW Bro!
Cegieł & Ekipa wL
Foto: Rafał “Pezet” Niedźwiecki (wL) oraz Oen (Low Et)