WROCLOW ON TOUR: SOUTH ELITE 2015

misja
Tym razem nasza gwiezdna flota licząca tuzin aut i drugie tyle żołnierzy nawiedziła zaprzyjaźnioną kolonię w Tychach by po raz drugi w historii skolonizować Browar Obywatelski, na terenie którego odbywał się zlot o śląsko brzmiącej nazwie „South Elite”.

DSC_5659-2

DSC_5660-2

DSC_5665-2

DSC_5656-2

Rozproszeni na kilka brygad i w różnych strefach czasowych zawitaliśmy na miejscu już w piątek około 13-tej. Pozbijaliśmy piątki z tubylcami, którzy w pocie czoła dopracowywali ostatnie organizacyjne sprawy i nim się kto obejrzał już biwakowaliśmy na naszej starej miejscówce czyli na tarasie. Obrandowani, oflagowani z wypucowanymi autami zasiedliśmy do grilla i wraz z upływem cz%su zadomowialiśmy się coraz bardziej oczekując  nowych przybyszów, ludzi, delfinów oraz wieczornego bifor-party w Industrialnej gdzie czuliśmy się niczym na koncercie Gangu Albanii. Głośni, przaśni, najgorsi bawiliśmy się za dobrze o czym nie omieszkali poinformować nas mundurowi co kłóciło się troszkę z wypowiedzianymi na bramie przez Kostka słowami – „czujcie się jak u siebie w domu” ;) Po powrocie do hotelu grzecznie poszliśmy spać co zachwalała na drugi dzień cała recepcja, brygada sprzątająca i ponownie policja.

DSC_5513-2

DSC_5472-2

_DSC0442

DSC_5856-2

Sobota czyli pierwszy oficjalny dzień zlotu. Na placu coraz tłoczniej, coraz grubiej. Znajome twarze, coraz więcej chętnych do wspólnego biesiadowania. Na scenie ruszyły pierwsze rozmowy, co chwilę drogę przecinały nam ludki z Rock”N’Low na BMXach czy deskorolkach pytając czy czegoś nam brakuje czy informując o tym co za chwilę będzie się działo. A atrakcji trochę było. W Industrialnej pokazy rękodzieła, niedaleko myjki przez cały dzień powstawało sporych rozmiarów graffiti, które jak zapewniali organizatorzy ma zostać przekazane do licytacji na WOŚP w przyszłym roku, wspomniane wcześniej pogadanki sceniczne (nota bene miłym akcentem scenicznym był stolik jaki wręczyliśmy ekipie RNL na naszym Czillen am Grillen) czy cieszący się dużym powodzeniem basen, w którym oprócz delfinów można było zobaczyć wszystkich zebranych na South Elite kosmitów.

DSC_5489-2

DSC_5497-2

DSC_5499-2

DSC_5527-2

DSC_5543-2

DSC_5440-2

DSC_5447-2

DSC_5457-2

_DSC0545

_DSC0407

_DSC0410

_DSC0418

_DSC0425

_DSC0436

DSC_5690-2

O godzinie 13-tej z groszami wystartował nietypowy i jedyny w swoim rodzaju konkurs limbo, który tym razem nie miał na celu wyłonienia najniższego auta zlotu co wprowadziło w konsternację i zaciekawiło zebrany wokół tłum. Konkurencja dwuetapowa. Najpierw właściciel auta musiał oszacować jak szerokie jest jego auto i spróbować przejechać w wyznaczonych przez siebie parametrach tak by symbolicznie nie uszkodzić rantów o otulinowe rurki odmierzające szerokość. Następnie podjeżdżał pod limbo i podobnie jak z oszacowaniem szerokości musiał podać wysokość na jakiej zawieszona ma być bambusowa tyczka pod którą ma się zmieścić auto. Skrzętne pomiary, jurorzy z całego świata ale przede wszystkim kupa funu bo po to właśnie zorganizowana była ta atrakcja.

DSC_5637-2

_DSC0004

_DSC0008

_DSC0029

_DSC0041

_DSC0055

_DSC0063

DSC_5575-2

DSC_5579-2

DSC_5601-2

DSC_5610-2

DSC_5625-2

Pozytywny wydźwięk i ogromna dawka funu jaką zafundował konkurs limbo sprawił, że zlot żył własnym życiem. My skorzystaliśmy z chwili wolnego i zrealizowaliśmy kilka sesji z autami i właścicielami aut, których nagrodziliśmy podczas naszego Czillen am Grillen wyróżnieniami w kategorii TOP7. W ogień obiektywów Shibbyego i Oli trafili Bremi (AudiTT) oraz Diz (EG3), a efekt prac fotografów i nasze wywiady z właścicielami będzie można zobaczyć już wczesną jesienią na www.wroclow.pl w cyklu „Na dzielni u…”. A będzie co oglądać! W tak zwanym międzyczasie sącząca się z głośników muzyka naszego pokolenia, sceniczne rozmowy, doskonała pogoda i atmosfera sprawiły, że czas nam mocno sfiksował i zanim się obejrzeliśmy wybiła godzina 18:30 czyli godzina przyjazdu PartyBusa co niechybnie zwiastowało nadchodzący wieczorny Armageddon! Podczas gdy wesoły autobus odjechał do Hotelu Aros organizatorzy pośród pozostałych na placu boju aut wybrali najlepsza zlotową 18-tkę, która nazajutrz miała zjawić się pod sceną.

DSC_5644-2

DSC_5645-2

DSC_5681-2

DSC_5684-2

DSC_5469-2

DSC_5685-2

DSC_5937

DSC_5947

DSC_5969

_DSC0557

_DSC0564

_DSC0586

DSC_5453-2

DSC_5460-2

DSC_5508-2

DSC_5519-2

DSC_5551-2

DSC_5642-2

DSC_5828-2

 

 

Backstage „Na dzielni u Bremiego”

DSC_5795

DSC_5725

DSC_5846-2

 

Backstage „Na dzielni u Dizastera”

_DSC0021

DSC_5480-2

DSC_5841-3

Zawsze gdy piszemy o sobotnich balach na jakimś zlocie to wspominamy o tym, ze było grubo, mega, och i ach, narobiliśmy masę głupot, napie***laliśmy z karabinów a z kranów leciał Dżony Łolker. Tak było i tym razem gdy głośniki w Industrialnej rozrywał bas, na parkiecie dobywało się wesele, dożynki i sylwester w jednym ale kurde… jeszcze nigdy nie grałem w siatkę delfinem! Najdziksze harce, najbardziej pokręceni przedstawiciele polskiej sceny tuningowej sprawiają, że trzeba przyznać, że na South Elite robią najlepsze nocne biby spośród wszystkich zlotów w Polsce, o Śląsku już nie wspomnę! Prywatnie od siebie chciałbym podziękować za butelkę szkockiego Passporta jaką otrzymałem za zabawę limbo, a która okazyjnie w zimowe wieczory gdy będziemy knuć i snuć plany dotyczące sezonu 2016 będzie wykrzywiać nam mordy :)

<z uwagi na to iż zdjęcia z afteru są nad wyraz drastyczne postanowiliśmy pominąć je w relacji. zamiast tego zamieszczamy tajne plany dzidy laserowej>

Plany_dzidy_laserowej

Jak skończyła się sobota? Bóg raczy wiedzieć. Ważne, że mimo galarety w czaszkach znaleźliśmy się w niedzielne przedpołudnie na terenie Browaru by spędzić te kilka ostatnich chwil wśród tych, którzy pozostali i przeżyli. Wstępny panel dyskusyjny o bolączkach polskiej sceny wprowadził nas do kulminacyjnego punktu imprezy czyli rozdania nagród. Cieszy, że wśród finałowej TOP18 znalazły się aż trzy auta z WrocLOW (Kosa – MK2 V5T, Nolife – A4 B8, Cegieł – VW Bora). Uznanie zyskała również Jetta Bossa, który dostał wyróżnienie od Raceism – serdeczne gratulacje dla chłopaków! My, podobnie jak w zeszłym roku w Tychach postanowiliśmy wręczyć swoją statuetkę z gadżetami wL oraz paczkę kosmetyków od Auto na Blask dla auta z Czech. El Dixento i jego obłędny VW Scirocco, które mieliśmy okazję podziwiać przez cały weekend w pobliżu naszej headquarter na tarasie złamał nam kolana, urwał dupska, spowodował opad szczęki i ogólne rozje*anie mózgu. Kompleksowość projektu sprawiła, że nie było większych wątpliwości z wybraniem Auta Zlotu zdaniem WrocLOWersów. Oczywiście auto bliżej zaprezentujemy „Na dzielni”.

_DSC0452

_DSC0474

_DSC0489

_DSC0498

_DSC0518

_DSC0588  1

_DSC0599

_DSC0606

_DSC0607

 

DSC_5483-2

DSC_5522-2

DSC_5523-2

DSC_5547-2

DSC_5558-2

 

DSC_5678-2

 

DSC_5939

DSC_5946

DSC_5953

DSC_5955
Backstage „Na dzielni u El Dixento”

DSC_6004

DSC_6061

DSC_6069

Gościnność, podejście i zaangażowanie ekipy Rock’N’Low sprawia, że South Elite szturmem wdziera się do grona zlotów TOP5 jeśli chodzi o nasz kraj wypierając bardziej znane i mające już od dawna ugruntowaną pozycję eventy. Z roku na rok widać progres zarówno jeśli chodzi o poziom aut jak i formułę SE. Aż strach pomyśleć jaki będzie after za rok! Pytasz czy będziemy? My pytamy czy Ty będziesz?! Bo my czujemy się w Tychach niemniej dobrze jak we Wrocławiu i mimo kilku poważniejszych lub mniej usterek i kontroli policji jakie zdarzyły nam się na powrocie mamy ogrom pozytywnych odczuć odnośnie imprezy więc za rok znów obierzemy kurs na Tychy. Salut!

Zdjęcia:
Aleksandra Alex Legomina
https://www.facebook.com/AleksandraLegominaPhotography?fref=ts

Grzegorz Shibby Zieliński
https://www.facebook.com/photocar.pl.Grzegorz.Zielinski?fref=ts

Tekst
Kamil Cegieł Cegiełka
GET LOW BRO!